Dziennik Gazeta Prawana logo

Julia Nawalna w "Washington Post": To jedyne, co może dotknąć Putina

13 marca 2024, 18:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Władimir Putin
shutterstock
Wdowa po Aleksieju Nawalnym Julia, która zaangażowała się w politykę po śmierci swego męża w więzieniu, wezwała na łamach dziennika "Washington Post", by Zachód nie uznawał wyników wyborów prezydenckich w Rosji. "Władimir Putin nie jest politykiem, a gangsterem" - oświadczyła Nawalna.

W artykule Nawalna oceniła jako "wielki błąd" postrzeganie Putina - jak czyni to "zbyt wielu ludzi na Zachodzie" - jako "prawomocnego przywódcy politycznego". Wezwała zachodnich liderów, by nie uznawali wyników wyborów prezydenckich zaplanowanych na 15-17 marca. "Świat musi w końcu zdać sobie sprawę, że Putin nie jest tym, kim chce się wydawać. Jest uzurpatorem, tyranem, zbrodniarzem wojennym i mordercą" - oceniła.

"Nie obiecuję, że odmowa uznania wyników wyborów prezydenckich w Rosji (...) doprowadzi do natychmiastowego załamania rządów Putina" - przyznała opozycjonistka. Jej zdaniem "będzie to jednak ważny sygnał dla społeczeństwa obywatelskiego, dla elit, wciąż jeszcze lojalnych wobec Putina, i dla całego świata - że Rosją nie rządzi uznany przez wszystkich prezydent, a ktoś pogardzany i publicznie potępiony". Według Nawalnej ci, którzy jeszcze są wobec Putina lojalni, uznają wówczas, że "pozbycie się go jest jedyną drogą, by wrócić do normalnego życia gospodarczego i politycznego".

Zdaniem wdowy po przywódcy antykremlowskiej opozycji na Putina należy patrzeć jako na "szefa grupy mafijnej". "Dlaczego światowi przywódcy, wybrani w uczciwych wyborach, stawiają siebie na jednym poziomie z bandytą, który przez dekady fałszował wybory, który zabijał, wtrącał do więzienia albo wyrzucał z kraju wszystkich swoich krytyków, a teraz, atakując Ukrainę, rozpętał krwawą wojnę w Europie?" - napisała Nawalna.

"To jedyne, co może dotknąć Putina"

Wyraziła przekonanie, że "jedyną rzeczą, która może dotknąć Putina", jest odebranie dochodów jemu i jego otoczeniu. Wezwała do maksymalnego rozszerzenia i ścisłego egzekwowania sankcji wobec wszystkich ważniejszych polityków związanych z Putinem, "tak zwanych biznesmenów, urzędników i funkcjonariuszy" służb siłowych. "Zabierzcie gangsterom ich bogactwo, a przestaną być lojalni wobec swego szefa" - oceniła Julia Nawalna.

16 lutego br. rosyjskie władze więzienne oznajmiły, że więziony od trzech lat Nawalny zmarł w łagrze za kołem podbiegunowym. Kilka dni później Julia Nawalna, która po aresztowaniu męża przebywała na emigracji, zapowiedziała, że będzie kontynuować działalność męża. Zaapelowała m.in., by podczas wyborów przeciwnicy Kremla, demonstrując jedność, przyszli do lokali wyborczych 17 marca równo w południe. Nazwała tę akcję "w południe przeciwko Putinowi".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj