Dziennik Gazeta Prawana logo

"Pierwszy taki przypadek w Rosji". Tak ukarano mieszkańca Krasnodaru za słowa o Buczy i Mariupolu

19 marca 2024, 21:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ukraina, Bucza
Ukraina, Bucza/Shutterstock
Mieszkaniec rosyjskiego Krasnodaru Aleksandr Somriakow, skazany wcześniej na sześć lat więzienia za rzekome "fake newsy" na temat armii, został w lutym pozbawiony obywatelstwa; to pierwszy taki przypadek w Rosji od początku inwazji Kremla na Ukrainę - informują opozycyjne rosyjskie media.

Mężczyzna skrytykował w sieciach społecznościowych działania sił agresora na Ukrainie, nazywając je "masową rzezią ludności cywilnej". Somriakow odniósł się do zbombardowania przez Rosjan teatru dramatycznego i oddziału położniczego szpitala w Mariupolu, a także zamordowania "260 ludzi w małym miasteczku Bucza". W kwietniu 2023 roku sąd skazał autora tych komentarzy na sześć lat kolonii karnej. Somriakow trafił do więzienia we wrześniu ubiegłego roku - przypomniała niezależna rosyjska telewizja Nastojaszczeje Wriemia.

Srogie kary

Jak wyjaśniono, odebranie mężczyźnie obywatelstwa stało się możliwe na mocy nowelizacji ustawy "O obywatelstwie", podpisanej przez Putina w kwietniu 2023 roku. Wykorzystano zapis dopuszczający zastosowanie takiej sankcji wobec osób, które nie były obywatelami Rosji od urodzenia, lecz uzyskały rosyjski paszport później. W tym przypadku Somriakow padł ofiarą nowych przepisów jako były obywatel Mołdawii.

W połowie lutego Putin podpisał ustawę przewidującą konfiskatę majątku za tzw. nieprawdziwe informacje na temat armii a także za "publiczne nawoływanie do działań wymierzonych przeciwko bezpieczeństwu państwa" i wzywanie do nałożenia sankcji wobec Rosji.

Ustawę o karach za "fake newsy" o działaniach armii rosyjskiej przyjęto w Rosji 4 marca 2022 roku, wkrótce po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę. Prawo to przewiduje kary od grzywien do 15 lat pozbawienia wolności za "publiczne rozpowszechnianie jawnie kłamliwych informacji" o działaniach sił zbrojnych. W praktyce za takie "fake newsy" uznawane są przez prokuraturę i sądy wszelkie opinie niezgodne z oficjalną propagandą.

"Coraz bardziej przypominają represje z czasów stalinowskich"

Rosyjscy opozycjoniści i zachodni obserwatorzy podkreślają, że surowe kary wprowadzone w Rosji po agresji na Ukrainę coraz bardziej przypominają represje z czasów stalinowskich. Taki pogląd wyraził np. w marcu 2023 roku Peter Stano, rzecznik szefa dyplomacji UE Josepa Borrella.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj