Na nagraniach zdobytych przez czeski wywiad BIS jeden z czołowych polityków skrajnie prawicowej partii AfD, pochodzący z Czech Petr Bystron przyjmuje niewielką paczkę z rąk Artioma Marczewskiego, szefa prorosyjskiego serwisu Voice of Europe.

Reklama

Nagrania z politykiem liczącym pieniądze

Na dwóch nagraniach audio ma być słychać, jak Bystron liczy pieniądze.- co potwierdzają także inne niemieckie media, jak magazyn polityczny ARD "Kontraste" i tygodnik "Die Zeit", jak również czeski "Denik N".

"Spiegel" podaje z kolei, że w opisach nagrań wideo jest mowa o "przedmiocie niemożliwym do identyfikacji".

Są za to twarde dowody na spotkania Bystrona z Marczewskim 9 października i 12 grudnia 2023 roku.

Russiagate i wzrost poparcia dla skrajnej prawicy

Już wcześniej pojawiały się doniesienia, że Bystron otrzymywał pieniądze od Rosji, jednak polityk AfD konsekwentnie im zaprzeczał.

"Sprawa Bystrona to jeden z wielu wątków szerokiej afery nazwanej w mediach Russiagate. Chodzi o zmasowaną akcję Rosji, by wpłynąć na wynik czerwcowych wyborów do PE i wzmocnić w nim siły prorosyjskie" - zauważa Deutsche Welle.

Na czele akcji miał stać prorosyjski oligarcha ukraiński Wiktor Medwedczuk.

Co istotne, Kreml może mówić o sukcesie, bowiem sondaże rzeczywiście wskazują wzrost poparcia dla skrajnej prawicy w UE.

Polskie wątki w Russiagate

Reklama

Korupcja polityków miała dotyczyć nie tylko AfD i nie tylko Niemiec. Tropy sięgają m.in. Łotwy, "są też wątki polskie" - pisze Deutsche Welle.

Aferę ujawniły czeskie służby. Głównym ośrodkiem rosyjskiej propagandy był zamknięty już m.in. w Polsce serwis Voice of Europe, a kolejnym – węgierski Visegrad Post, partner polskiego "Do Rzeczy".