Majchrowski zdobył w niedzielnej drugiej turze wyborów 197 tys. 19 głosów. Za jego kontrkandydatką opowiedziało się 121 tys. 83 wyborców. Frekwencja wyniosła 55,27 proc. Jacek Majchrowski otrzymał w I turze wyborów prezydenta Krakowa 45,84 proc. głosów, a posłanka PiS Małgorzata Wassermann 31,88 proc. Wystartował on w wyborach mając poparcie Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej, SLD, PSL i własnego zaplecza - Przyjaznego Krakowa. Ugrupowania te wystawiły też wspólną listę kandydatów do Rady Miasta - KWW Jacka Majchrowskiego "Obywatelski Kraków". Zdobył on 23 mandaty w 43-osobowej Radzie Miasta Krakowa

Dziękuję tym wszystkim, którzy poszli do wyborów, bo - jak wszyscy pamiętacie - mieliśmy taki konkurs między miastami, gdzie będzie większa frekwencja, jako że to od tej frekwencji bardzo wiele, moim zdaniem, zależało. I tak też się stało - powiedział Majchrowski po ogłoszeniu sondażowych wyników exit poll.

Obecny prezydent Krakowa dziękował też wolontariuszom, którzy pracowali w jego sztabie. - To naprawdę była, wbrew temu, co państwo oceniacie, że taka kampania była dosyć niemrawa, to naprawdę było bardzo dużo pracy, bardzo dużo czasu (wolontariusze) musieli poświęcić. Bardzo dziękuję wszystkim tym, którzy przyczynili się do tego zwycięstwa, a było ich bardzo wiele osób - mówił Majchrowski.

Obiecał, że będzie nadal godnie sprawował urząd prezydenta Krakowa.

Małgorzata Wassermann komentując wyniki sondażowe w telewizji internetowej wPolsce.pl podziękowała wszystkim, którzy oddali na nią głos. Pogratulowała też prezydentowi Majchrowskiemu. - Życzę mu sukcesów, które będą dobre dla Krakowa - powiedziała. - Taki jest wybór krakowian, ja go przyjmuję, szanuję - podkreśliła posłanka PiS.

Zaznaczyła jednocześnie, że w kampanii wyborczej nie miała prostej sytuacji. - Jestem kandydatem popieranym przez Zjednoczoną Prawicę, PiS. Natomiast Jacek Majchrowski był kandydatem popieranym przez wszystkie pozostałe partie opozycyjne. W obliczu takiego układu sił uważam, że ten wynik jest bardzo dobry - dodała Wassermann.

Podkreśliła też, że robiła wszystko, aby wygrać. - Robiłam wszystko, aby przekonać krakowian do tego, że warto zmienić prezydenta. Natomiast jest taka sytuacja jaka jest i mogę powiedzieć tak, że te 35 proc. w obliczu tego, że nie szukałam koalicjantów, nie proponowałam stanowiska wiceprezydenta, to uważam, że to jest bardzo duży, bardzo dobry wynik i bardzo jestem wdzięczna tym wszystkim, którzy poszli do wyborów i oddali na mnie głos - oświadczyła Wassermann.

Rządzący od 2002 r. Krakowem Jacek Majchrowski jest prawnikiem i historykiem doktryn politycznych. Urodził się 13 stycznia 1947 r. w Sosnowcu. Ukończył Wydział Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego.

W 2002 r. został pierwszym prezydentem Krakowa wybranym w wyborach bezpośrednich. Startował jako kandydat Ponadpartyjnego Komitetu Wyborczego Wyborców "Przyjazny Kraków", popierany przez SLD-UP i PSL. Pokonał wówczas m.in. Jana Marię Rokitę (PO) i Zbigniewa Ziobrę (PiS), a w II turze głosowania Józefa Lassotę (prezydenta Krakowa w l. 1992-98) różnicą niespełna 1 proc. i liczbą 1 tys. 421 głosów.

Cztery lata później w I turze wyborów Majchrowski pokonał m.in. Tomasza Szczypińskiego (PO) i Józefa Lassotę, a w drugiej turze zwyciężył z Ryszardem Terleckim (PiS) uzyskując 59,57 proc. głosów.

W 2010 r. w I turze urzędujący prezydent pokonał m.in. Andrzeja Dudę, a w drugiej uzyskując wynik bardzo zbliżony do poprzedniego - 59,53 proc. wygrał z kandydatem PO, wojewodą małopolskim Stanisławem Kracikiem.Walcząc o czwartą kadencję w 2014 r. Majchrowski zdobył 58,77 proc głosów i pokonał wtedy kandydata PiS Marka Lasotę, którego poparło 41,23 proc. wyborców.