Dziennik Gazeta Prawana logo

Politolog nie ma złudzeń: To kolejne pyrrusowe zwycięstwo PiS

7 kwietnia 2024, 23:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wybory samorządowe 2024 - głosowanie
Szczecin, 07.04.2024. Wybory samorządowe 2024. Głosowanie w lokalu wyborczym w Szczecinie, 7 bm. Trwa głosowanie w wyborach samorządowych. Do jego zakończenia obowiązuje cisza wyborcza. (ad) PAP/Marcin Bielecki/PAP
"Gdy patrzymy na podział w sejmikach, widzimy wynik 10-6. Te wybory to, moim zdaniem, kolejne pyrrusowe zwycięstwo PiS" - powiedział PAP dr Tomasz Słupik, politolog z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

Wybory samorządowe mają to do siebie, że każdy może powiedzieć, że jest wygrany. Wybory parlamentarne czy prezydenckie są jednoznaczne, choć nawet przy parlamentarnych zdarza się, że pomniejsze partie również chwalą się sukcesami. Uczciwie mówiąc, rozczarowujące wyniki zanotowała Konfederacja i Lewica, na szpicy mamy właściwie remis - powiedział PAP dr Tomasz Słupik, politolog z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Gdy patrzymy na podział w sejmikach, widzimy jednak wynik 10-6. Te wybory to, moim zdaniem, kolejne pyrrusowe zwycięstwo PiS - dodał.

"Duże miasta poza zasięgiem PiS"

Duże miasta - zauważył politolog - tradycyjnie pozostają poza zasięgiem PiS. Przyznał, że wynik uzyskany w Warszawie przez kandydata PiS Tobiasza Bocheńskiego to sukces polityka. Podwoił swoje sondażowe poparcie. Choć patrząc na poparcie, jakie ponad pięć lat temu uzyskał Patryk Jaki, widać, że poszło mu nieco gorzej. Jaki miał lepszą kampanię. Magdalena Biejat paradoksalnie również może ogłosić sukces, ponieważ uzyskała tyle głosów, ile dawały jej sondaże, i lepszy wynik, niż jej ugrupowanie - podkreślił Słupik, oceniając wynik kandydatki Lewicy.

Politolog rozczarowany frekwencją

Przyznał też, że jest rozczarowany frekwencją wyborczą. Liczyłem na więcej. Nie jest tragiczna, przekroczyliśmy próg 50 procent, ale ludzie wciąż nie zdają sobie chyba sprawy z tego, że większość rzeczy, jakie dzieją się wokół nich, to efekt pracy samorządu. Panuje centralistyczne wyobrażenie, przekonanie, że wszystkie decyzje zapadają w Warszawie, tymczasem codzienność - szkoła, droga, zagospodarowanie przestrzeni, wywóz śmieci - dzieje się w miastach i gminach" - zauważył dr Tomasz Słupik.

Frekwencja ledwo przekroczyła 51 proc.

O godz. 21 w niedzielę zakończyło się głosowanie w wyborach samorządowych. Wybierano blisko 47 tys. radnych gmin, powiatów i sejmików wojewódzkich i prawie 2,5 tys. wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Frekwencja w wyborach samorządowych według sondażowych wyników podanych przez Ipsos wyniosła 51,5 proc. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj