Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja nie chce pokoju. Ekspertka: Nie patrz na słowa, patrz na działania na froncie

26 marca 2025, 10:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Putin
Rosja nie chce pokoju. Ekspertka: Nie patrz na słowa, patrz na działania na froncie/shutterstock
Mimo rozmów o zawieszeniu broni Rosja nasila ofensywę na Ukrainie. Analityczka Karolina Hird podkreśla, że Kreml nie zamierza zakończyć wojny i prowadzi działania, które wskazują na przygotowania do długotrwałego konfliktu.

Zdaniem ekspertów nie można ufać deklaracjom Kremla o dążeniu do zawieszenia broni. Karolina Hird z Instytutu Studiów nad Wojną w Waszyngtonie wyjaśnia w rozmowie z "Wirtualną Polską", że działania na froncie całkowicie przeczą rosyjskiej retoryce. Jeśli chcesz zrozumieć, czego naprawdę chcą Rosjanie, nie patrz na ich słowa, patrz na to, co robią na froncie mówi analityczka.

W ostatnich tygodniach Rosjanie intensyfikują ataki, szczególnie w obwodzie zaporoskim, mimo że wcześniej w tym regionie panował względny spokój. To wyraźny sygnał, że Moskwa nie zamierza negocjować, lecz dąży do dalszej eskalacji konfliktu.

Rosja nasila ofensywę zamiast rozmawiać o pokoju

Chociaż politycy publicznie mówią o potencjalnych negocjacjach, rosyjska armia nie przestaje atakować. Hird zwraca uwagę w "WP", że w ostatnim czasie widać wyraźne wzmocnienie działań ofensywnych. Takiej aktywności, jak obecnie, nie widzieliśmy od miesięcy – podkreśla ekspertka.

Rosjanie przeprowadzają ofensywę w zachodniej części obwodu zaporoskiego, a także w rejonie kurskim, gdzie Ukraińcy zdobyli część terytorium, ale nie byli w stanie go utrzymać. W odpowiedzi Moskwa przerzuciła tam dodatkowe oddziały, co znacząco zmieniło układ sił.

Putin przygotowuje Rosję na długą wojnę

Ekspertka nie mają wątpliwości – Kreml nie zamierza szybko zakończyć wojny. Rosyjskie działania polityczne i wojskowe jasno pokazują, że Putin przygotowuje kraj na długoterminowy konflikt. Społeczeństwo rosyjskie nadal wspiera wojnę, o ile nie wpływa ona bezpośrednio na ich codzienne życie – zauważa Hird.

Rosja liczy na zmęczenie Zachodu i spadek poparcia dla Ukrainy. Jeśli jednak Kijów utrzyma presję na froncie, a jego sojusznicy nadal będą dostarczać wsparcie militarne i gospodarcze, koszty wojny dla Kremla mogą okazać się zbyt wysokie.

Kiedy Rosja może stracić siły do dalszej wojny?

Według ekspertki kluczowe będą najbliższe miesiące. Jeśli Ukraina i jej sojusznicy nie osłabną, Rosja może dojść do punktu krytycznego. Za 12-18 miesięcy koszty wojny mogą stać się dla Kremla nie do udźwignięcia – ocenia w "WP" Hird.

Putin chce uniknąć tego scenariusza, dlatego już teraz próbuje wymusić ustępstwa polityczne i militarne. W rzeczywistości Rosja nie dąży do sprawiedliwego pokoju – jej celem jest narzucenie własnych warunków i maksymalne osłabienie Ukrainy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj