Nikt w warszawskiej policji nie przyznawał oficjalnie, że w stolicy grasuje snajper. "Ktoś strzela do autobusów komunikacji miejskiej" - przyznawali jednak "na boku". Teraz złapali podejrzanego. W jego mieszkaniu znaleziono broń i amunicję - to wiadomości nieoficjalne.
Rzecznik Komendy Stołecznej Policji Maciej Karczyński, informuje, że trwa przesłuchanie zatrzymanego mężczyzny. Polska Agencja Prasowa dowiedziała się nieoficlajnie, że w mieszkaniu domniemanego snajpera policjanci znaleźli broń i amunicję.
Do wyjaśnienia tej sprawy komendant stołecznej policji powołał specjalną grupę, która ma wyjaśnić przyczyny ostatnich uszkodzeń warszawskich tramwajów i autobusów. Pasażerowie autobusów mówili, że słyszeli kilka uderzeń, po których popękały lub zbite zostały szyby. W ten sposób zniszczonych zostało dziewięć pojazdów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl