Dziennik Gazeta Prawana logo

Następne zagrożenie ze strony Rosji. Dojdzie do konfrontacji? [OPINIA]

dzisiaj, 18:02
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Russia,National,Flag,Waving,In,Sky.
Ekspert z "Foreign Affairs": Następne zagrożenie ze strony Rosji/Shutterstock
"Nawet jeśli Rosja zostanie pokonana w wojnie przeciw Ukrainie, pozostanie głównym zagrożeniem dla Europy, bo pełna rekonstrukcja jej sił zbrojnych jest w zasadzie pewnikiem, a wywrócenie obecnego porządku międzynarodowego pozostanie celem Kremla" - pisze w "Foreign Affairs" znawca Rosji Michael Kofman.

Michael Kofman stwierdza, że "Rosja pozostanie na lata siłą zdolną do odebrania bezpieczeństwa Europie".

"Rosja siłą zdolną do odebrania bezpieczeństwa Europie"

Mimo stagnacji gospodarczej, fatalnej sytuacji demograficznej i skostniałego, autorytarnego reżimu Rosja pozostanie na lata siłą zdolną do odebrania bezpieczeństwa Europie i żywo tym zainteresowaną. Zaś to, czy zdoła odbudować po wojnie swe siły zbrojne na tyle, by podjąć konfrontację z NATO, nie budzi w zasadzie wątpliwości analityków wojskowych - ocenia autor, były dyrektor programu badania Rosji w amerykańskim ośrodku federalnym CNA, obecnie ekspert ds. rosyjskich sił zbrojnych w think tanku Carnegie Endowment for International Peace.

Jego zdaniem "najnowsze analizy wskazują, że Rosja będzie w stanie przeprowadzić rekonstrukcję i modernizację swojej armii szybciej niż zakładano na początku wojny w Ukrainie i ocenia się, że będzie potrzebowała pięciu do siedmiu lat, by móc w ograniczonym zakresie zagrozić któremuś z państw NATO".

"To jest wciąż mało czasu"

A jeśli nawet proces odbudowy sił zbrojnych zajmie parę lat więcej, to pamiętać należy, że z punktu widzenia planistów wojskowych jest to wciąż mało czasu - podkreśla Kofman.

Rosyjska armia pozostaje ponadto wystarczająco silna, by stanowić zagrożenie na terytorium NATO i podminowywać Sojusz, zwłaszcza jeśli zaangażowanie USA pozostanie niepewne. Wprawdzie siły NATO mają ogólną przewagę, ale będą potrzebowały czasu, by dostosować się do zmian i innowacji w rosyjskiej armii - zauważa ekspert.

Gdy różne kraje Sojuszu, czy też różni eksperci wojskowi przedstawiają odmienne oceny stanu rosyjskiej armii i czasu, jakiego potrzebuje do odbudowy swego potencjału, to wynika to zapewne z opierania takich prognoz na różnych scenariuszach konfliktu. Siła potrzebna do przeprowadzenia transgranicznej operacji wojskowej na ograniczoną skalę jest zupełnie inna niż ta, jakiej wymagałaby inwazja na Polskę - wyjaśnia Kofman.

Analitycy wojskowi powinni brać pod uwagę, że choć siły rosyjskie poważnie ucierpiały w wojnie przeciw Ukrainie, to jednak od początku konfliktu zostały rozbudowane, a produkcja amunicji, dronów, czy systemów obronnych przyspieszyła. W ocenie brytyjskiego wywiadu co najmniej 400 tys. rosyjskich żołnierzy zginęło w tym konflikcie, a między 600 tys. a 800 tys. zostało poważnie rannych. Z drugiej strony stan liczebny rosyjskiej armii wzrósł do 1,3 mln (przed wojną 850 tys.), a rozmiary wielu formacji podwoiły się lub potroiły, przy tym wiele z nich zyskało dodatkowe jednostki specjalizujące się w rekonesansie, ataku, czy walce elektronicznej.

"Korupcja jest wszechobecna"

Autor uważa, że najtrudniejszym aspektem rekonstrukcji i modernizacji rosyjskiej armii będzie "zmiana jej kultury (...), która polega na zbyt zcentralizowanym systemie podejmowania decyzji, budowaniu dyscypliny poprzez przemoc a nie profesjonalizm, braku wzajemnego zaufania między żołnierzami a dowódcami, częstym fałszowaniu raportów z walk". Ponadto korupcja jest "wszechobecna, a niektórzy żołnierze płacą za to, by nie uczestniczyć w atakach" - wylicza autor.

Mimo to, nie należy sądzić, że jest to armia słaba, jak też nie należy zakładać że nie jest zdolna do ewoluowania. Kuszące - ale niebezpieczne - jest generalizowanie na podstawie tego, jak Rosja radzi sobie na Ukrainie w 2026 roku i przyjmowanie, że daje to pojęcie o tym, jak wyglądałby początek wojny między Rosją i NATO - ostrzega Kofman.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: UkrainaRosja
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj