Do zdarzenia doszło kilka chwil po godz. 22.00. Według danych Europejsko-Śródziemnomorskiego Centrum Sejsmologicznego (EMSC) epicentrum znajdowało się między Polkowicami a Głogowem, na głębokości około 10 kilometrów. Wstrząs osiągnął magnitudę 4,8, co czyni go jednym z najsilniejszych tego typu zjawisk odnotowanych w regionie w tym roku. Drgania były odczuwalne w wielu miejscowościach Zagłębia Miedziowego, a według relacji mieszkańców mogły trwać nawet około 20 sekund.
Choć wstrząs był wyraźnie odczuwalny przez mieszkańców, magnituda na tym poziomie zwykle nie prowadzi do poważnych uszkodzeń budynków czy infrastruktury. Tego rodzaju zjawiska mogą jednak powodować silny niepokój, zwłaszcza gdy występują wieczorem lub nocą.
Silny wstrząs na Dolnym Śląsku. Mieszkańcy mówią o 20 sekundach grozy
Według informacji przekazanych przez KGHM zdarzenie miało bezpośredni związek z działalnością górniczą prowadzoną w Zagłębiu Miedziowym. Po wystąpieniu wstrząsu natychmiast uruchomiono procedury bezpieczeństwa. Rozpoczęto wycofywanie pracowników z zagrożonych rejonów oraz sprawdzanie stanu załogi.
"O godzinie 22.00 w Zakładach Górniczych Polkowice-Sieroszowice miał miejsce wstrząs wysokoenergetyczny" - przekazało biuro prasowe KGHM Polska Miedź.
Kilka minut po godz. 22 do kopalni skierowano ratowników z Jednostki Ratownictwa Górniczo-Hutniczego. Spółka poinformowała, że udało się nawiązać kontakt z pracownikami przebywającymi w rejonie objętym zagrożeniem.
POLECAMY: Kalendarz książkowy 2027
"Obecnie bezpiecznie wycofuje się na powierzchnię. Aktualnie brak jest informacji o osobach ewentualnie poszkodowanych" - podał KGHM w komunikacie opublikowanym przed północą.
Na razie nie ma również informacji o większych zniszczeniach na powierzchni. Okoliczności i skutki wstrząsu będą szczegółowo analizowane przez służby oraz specjalistów zajmujących się bezpieczeństwem eksploatacji górniczej.
Źródło: KGHM, EMSC, MEDIA
Redaktorka specjalizująca się w tematyce lifestylowej. Prywatnie miłośniczka sportu, dobrej kuchni i astrologii.
