Proces o zabójstwo Mai z Mławy odroczony
We wtorek przed Sądem Okręgowym w Płocku miał rozpocząć się proces Bartosza G. oskarżonego o zabójstwo w 2025 r. w Mławie 16-letniej Mai K. Nie doszło do tego, bo jego adwokatka złożyła wniosek o wyłączenie ze składu orzekającego dwojga sędziów. Nie odczytano aktu oskarżenia.
Rozprawę odroczono do 2 grudnia. Proces miał rozpocząć się przed siedmioosobowym składem orzekającym. Nie doszło jednak do odczytania aktu oskarżenia.
O co wnioskowała obrończyni Bartosza G.?
Adwokatka Bartosza G. złożyła wniosek o wyłączenie ze składu orzekającego dwojga sędziów, w tym przewodniczącej, sędzi Justyny Wawrzyńczak. Mecenas Prętczyńska, uzasadniając wniosek, argumentowała m.in., że jej zdaniem wybór sędziów poprzez losowanie do składu orzekającego był wadliwy. Podnosiła też, że sąd już po otrzymaniu akt sprawy nie reagował na wskazywane w nich przez obronę nieprawidłowości.
Mecenas Prętczyńska mówiła też, że w trakcie śledztwa w mediach tworzony był nieprawdziwy obraz Bartosza G., był on przy tym znieważany, kwestionowano też jego próbę samobójczą. Przekonywała, że był on dobrym uczniem i nie miał konfliktów z rówieśnikami. A zanim proces się rozpoczął, oskarżony już dostał 30 lat - stwierdziła adwokat. Zawnioskowała o udostępnienie mediom całości akt sprawy oraz o zachowanie jawności procesu.
Oskarżony o zabójstwo Mai z Mławy zabrał głos
Stanowisko to poparł Bartosz G. W pewnym momencie sam oskarżony poprosił o głos. Uważam że jest to niesprawiedliwe, że mecenas Kasprzyk zabierał głos, a moja obrończyni nie może mówić. To rażąco niesprawiedliwe - powiedział. Postanowił także odpierać zarzuty dotyczące jego osoby. Byłem bardzo dobrym uczniem. Mam pytanie do Kasprzyka: skoro byłem łobuzem w szkole to dlaczego pojechałem na Erasmusa? - pytał. Na koniec z jego ust padły dosyć zaskakujące słowa.
Obraża moją panią mecenas, którą z całego serduszka w tej chwili pozdrawiam. Nie wiem, czy będę miał jeszcze głos, dlatego chciałbym powiedzieć, że kocham moją rodzinę i mamę - powiedział Bartosz G.
Ojciec Mai z Mławy: Bzdury wyssane z palca
Jego słowa oburzyły rodzinę Mai. Ojciec dziewczyny nie mógł powstrzymać emocji. Jestem zdumiony tą sytuacją. Wysłuchałem obrony i w mojej ocenie są to bzdury wyssane z palca. Pani mecenas chce wydłużyć postępowanie procesowe - mówił ojciec zamordowanej. Proszę, żeby zacząć proces o morderstwo mojej córki. Proszę nie przedłużać. A to, czy Bartosz miał czerwony pasek na świadectwie, nie ma znaczenia − mówiła matka dziewczyny.
Pełnomocnik z ojca zamordowanej Mai K. zwrócił uwagę sądu, że gdy mężczyzna zabrał głos, oskarżony Bartosz G. się śmiał.
Marta Kawczyńska – dziennikarka Dziennik.pl. Ukończyła Filologię Polską na Uniwersytecie Warszawskim ze specjalizacją animacja kultury, jest też psychoterapeutką tańcem i ruchem (DMT). Pracowała m.in. w Gazecie Stołecznej, Super Expressie, TVP. Jest autorką książki "Alopecjanki. Historie łysych kobiet" oraz współautorką poradników "Nastolatka". Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej oraz społecznej. W Dziennik.pl zajmuje się działem życie gwiazd, nostalgia, kultura. Prowadzi podcasty "Kawka z…" i "Dziennik Kryminalny" emitowane na kanale DGP Infor na Youtubie.
