Zespół, składający się z pięciu biegłych ocenił, iż nie ma podstaw do kwestionowania poczytalności Bartosza G. a tempore criminis, czyli w chwili popełnienia czynu - przekazała płocka Prokuratura Okręgowa, powołując się na opinię z obserwacji psychiatrycznej, która wpłynęła tam w poniedziałek.
Podejrzany o zabójstwo Mai z Mławy może stanąć przed sądem
Jak zaznaczono w komunikacie, według biegłych, aktualny stan zdrowia psychicznego Bartosza G. pozwala na jego udział w toczącym się postępowaniu, co oznacza, że może on prowadzić obronę w sposób samodzielny i rozsądny. "Opinia biegłych wskazuje, że u podejrzanego nie stwierdzono niepoczytalności, a zatem będzie on mógł odpowiadać za zarzucane mu przestępstwo na zasadach określonych w Kodeksie karnym" - powiedział PAP zastępca prokuratora okręgowego w Płocku Marcin Bagiński.
Jak dodał, opinia biegłych jest rezultatem obserwacji sądowo-psychiatrycznej Bartosza G., która trwała cztery tygodnie. "Jest to na pewno węzłowy dowód w toczącym się śledztwie" - podkreślił prokurator Bagiński. Zastrzegł jednocześnie, że na obecnym etapie, nie może wypowiadać się szerzej na temat szczegółów zawartych w opinii biegłych, gdyż z dokumentem tym będą zapoznawały się w najbliższym czasie strony postępowania.
Postanowienie o badaniu stanu zdrowia psychicznego Bartosza G., połączonego z obserwacją w specjalistycznej placówce przez okres nieprzekraczający czterech tygodni, wydał pod koniec lutego tego roku płocki Sąd Okręgowy. Wnioskowała o to tamtejsza Prokuratura Okręgowa, prowadząca śledztwo, dotyczące zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem 16-letniej Mai K., do którego doszło w kwietniu 2025 r. w Mławie. W połowie kwietnia tego roku poinformowano, że obserwacja psychiatryczna Bartosza G. zakończyła się, a pisemna opinia biegłych z jej przebiegu i wyników spodziewana jest w ciągu kilku tygodni.
Bartosz G. wrócił do aresztu
Wcześniej, w styczniu tego roku, 18-latek przeszedł jednodniowe badanie psychiatryczne, które dotyczyło jego poczytalności w chwili popełnienia zarzucanego mu czynu. Badanie przeprowadził zespół lekarzy specjalistów. Po otrzymaniu ich opinii płocka Prokuratura Okręgowa podała, że zawarte w wynikach badania wnioski obligują ją, aby wystąpić do sądu o skierowanie podejrzanego na obserwację psychiatryczną. Bartosz G. po obserwacji psychiatrycznej trafił ponownie do aresztu, gdzie nadal przebywa - prokurator zawnioskował o przedłużenie tymczasowego aresztowania o kolejne trzy miesiące.
Bartosz G. zatrzymany na podstawie ENA
Bartosz G. 23 grudnia 2025 r. został przewieziony do Polski z Grecji, gdzie kilka miesięcy wcześniej, w maju, został zatrzymany na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania, gdy przebywał tam w ramach szkolnego wyjazdu. Dwa dni po sprowadzeniu go do kraju przedstawiono mu zarzut zbrodni zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem 16-letniej Mai K. z Mławy. Podczas przesłuchania w płockiej Prokuraturze Okręgowej nie przyznał się on do popełnienia tego czynu i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień.
Według ustaleń śledztwa, 17-letni wówczas Bartosz G. i rok młodsza Maja K. spotkali się 23 kwietnia 2025 r. i tego dnia wieczorem doszło do zabójstwa. Oficjalne zgłoszenie o zaginięciu 16-latki wpłynęło 24 kwietnia, przy czym 29 kwietnia jej rodzina powiadomiła, że prawdopodobnie została ona pozbawiona wolności. Poszukując zaginionej, policja podawała, że ostatni raz Maja K. była widziana 23 kwietnia, gdy wyszła z domu do mieszkającego w pobliżu kolegi. Jej zwłoki zostały odnalezione 1 maja w zaroślach w pobliżu zakładu produkcyjnego należącego do rodziny Bartosza G. Sekcja zwłok 16-latki wykazała, że przyczyną zgonu były rozległe obrażenia głowy.
Śmierć Mai z Mławy - zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem
Prokuratura Okręgowa w Płocku podała 2 maja 2025 r., że w ramach prowadzonego już wówczas śledztwa wydane zostało postanowienie o przedstawieniu zarzutu zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem wtedy o rok starszemu znajomemu dziewczyny - właśnie Bartoszowi G. Za czyn ten grozi mu od 15 do 30 lat więzienia. Zgodnie z przepisami wobec nieletniego nie może być orzekane dożywocie, przy czym liczy się wiek w chwili popełnienia przestępstwa.
Bartosz G. przekazany Polsce po pół roku od zatrzymania
Bartosz G., który w Grecji został zatrzymany po odkryciu zwłok 16-letniej Mai K., nie zgodził się 5 maja 2025 r. na wydanie do Polski. Miał powołać się przy tym na groźby kierowane wobec niego i jego rodziny. Na czas ostatecznego postanowienia w jego sprawie trafił do specjalnego ośrodka dla nieletnich. Niektóre greckie media informowały w tym czasie, powołując się na dokumenty związane z Europejskim Nakazem Aresztowania, że Bartosz G. miał zaciągnąć Maję K. do warsztatu stolarskiego, gdzie wielokrotnie uderzał ją siekierą albo młotkiem, a następnie oblał jej ciało substancją chemiczną, powodując oparzenia.
Bartosz G. po próbie samobójczej, do której doszło pod koniec maja 2025 r. w specjalnym ośrodku dla nieletnich w Grecji, przewieziony został do szpitala. Kiedy stan jego zdrowia poprawił się, ponownie trafił do specjalnego ośrodka. Oczekiwał tam na rozstrzygnięcie w sprawie przekazania go do Polski, ponieważ od nieprawomocnego postanowienia w tej sprawie odwołała się jego obrona. Ostatecznie 19 grudnia 2025 r. płocka Prokuratura Okręgowa podała, że uzyskała od informację, że Bartosz G. zostanie wydany do Polski i decyzja ta jest prawomocna.