Dziennik Gazeta Prawana logo

Szpitale nie chciały rannej ciężarnej kobiety

9 listopada 2007, 16:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Blisko dobę trwała gehenna rannej w wypadku ciężarnej kobiety. Tyle czasu zabrała przepychanka między szpitalami, które nie chciały odebrać porodu - dowiedziało się radio RMF FM.

Kobieta została ranna w wypadku w Kcyni (woj. kujawsko-pomorskie). Karetka, która przyjechała na miejsce, zawiozła ranną do najbliższego szpitala w Szubinie.

Wydawać by się mogło, że na tym szpitalne podróże ciężarnej kobiety powinny się zakończyć. Jednak, jak się okazało, chirurg, który pierwszy badał kobietę w szpitalu w Szubinie, skierował ją do szpitala Jurasza w Bydgoszczy - ustaliło radio RMF FM.

Na miejscu okazało się, że nie ma tam oddziału ginekologicznego. Dopiero po pięciu godzinach ranna i ciężarna ofiara wypadku trafiła do trzeciego szpitala i dopiero tam przeprowadzono badania kobiety i jej nienarodzonego dziecka.

Wtedy ponownie odesłano ją do szpitala Jurasza. Według RMF FM, żaden ze szpitali nie czuje się winny tej gehenny, jaką zafundowano kobiecie. Sprawą już zainteresował się rzecznik praw pacjenta bydgoskiego oddziału NFZ.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj