Dziennik Gazeta Prawana logo

Sandra żyła, gdy wrzucono ją do szamba

3 kwietnia 2008, 12:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sandra żyła, gdy wrzucono ją do szamba
Inne
Trzyletnia Sandra, skatowana przez pijanego przyjaciela matki, jeszcze żyła, gdy wrzucono ją do studzienki kanalizacyjnej - stwierdzili biegli podczas sekcji zwłok. Córce nie pomogła jej pijana matka. Świadkiem tej bestialskiej zbrodni był pięcioletni brat dziewczynki - to on pobiegł po pomoc do sąsiadów.

Ta makabryczna zbrodnia wydarzyła się tydzień temu. Maleńka Sandra - jak wynika z zeznań matki, złożonych podczas wizji lokalnej, której fragmenty pokazał program TVN "Uwaga" - chciała wrócić do domu. Miała dość przypatrywania się, jak jej matka pije ze swoim znajomym.

Matka twierdzi, że mężczyzna, 67-letni G., nie chciał jej wypuścić ze swojego mieszkania. Dziecko zaczęło głośno płakać. Wtedy kobieta usłyszała, że ma uspokoić małą. Gdy to się nie udało, mężczyna chwycił za pałkę i kilkakrotnie uderzył dziecko.

Wszystko to wydarzyło się na oczach pięcioletniego Kacpra, brata dziewczynki. Gdy chłopiec zobaczył leżącą na podłodze siostrę, próbował ją ratować - chciał otworzyć jej oczy. Zrozpaczony pobiegł po pomoc do sąsiadów.

Gdy ci pojawili się na podwórku G., dziewczynki już w domu nie było. Dlaczego ani mężczyzna, ani matka nie pomogli małej? "Schwytałem ją, nie? Ale patrzę, że się nie rusza. No to wziąłem szmatę, zawinąłem, rzuciłem na dwór" - opisywał bez zająknięcia to, co zrobił z Sandrą, 67-letni znajomy matki dziewczynki.

Mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem już w piątek. Sekcja zwłok dziecka wykazała jednak, że dziewczynka żyła, kiedy wrzucono ją do studni. I to właśnie dlatego zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem postawiono także matce dziewczynki. Obojgu grozi dożywocie.

Jak wynika z relacji reporterów programu "Uwaga" TVN, tej tragedii można było uniknąć. Wszyscy wokół - sąsiedzi, pomoc społeczna, a nawet sąd rodzinny i kurator sądowy - wiedzieli, co dzieje się w tej rodzinie. Bieda, alkohol, kompletny brak opieki nad trójką małych dzieci były na porządku dziennym. Niestety, nikt się tym nie zainteresował...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj