Strażacy przerwali akcję ratunkową w Świebodzicach koło Wałbrzycha (woj. dolnośląskie). Zawalił się tam trzykondygnacyjny pustostan. Ani psy, ani kamery termowizyjne nikogo pod ruinami nie znalazły, choć ratownicy podejrzewali, że pod gruzami budynku mogli być ludzie.
Strazacy do budynku wrócą jutro rano. Chcą, za dnia, dokładnie przeczesać budynek by mieć stuprocentową pewność, że pod budynkiem nikogo nie ma. Do tej pory, co prawda, nie potwierdziły się żadne pogłoski, że w zniszczonym domu było kilku bezdomnych, czy zbieraczy złomu.
Budynek runął tuż po godzinie 20:00. W trzykondygnacyjnym budynku po b. zakładach włókienniczych "Silena" zawalił się dach i drugie piętro. Parter pozostał nienaruszony. Od początku akcji na miejscu pracowało siedem jednostek straży pożarnej, , użyto psa oraz kamery termowizyjnej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl