Dziennik Gazeta Prawana logo

Niechciany wiadukt w Ustce

15 marca 2009, 12:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dwa miesiące zajęło ustalenie, do kogo należy grożący zawaleniem wiadukt drogowy w Ustce. Obiekt, do którego nikt nie chciał się dobrowolnie przyznać, stoi na terenie czterech różnych działek. Każda należy do innego właściciela. Zdaniem policji, za budowlę odpowiada słupski starosta. "Policja będzie musiała nam to udowodnić" - odpowiada jego rzecznik.

W dokumentacji wiaduktu panuje totalny chaos. Urzędnicy blisko miesiąc badali papiery aż znaleźli czwórkę potencjalnych właścicieli: Lasy Państwowe, firmę "Korab", Skarb Państwa i PKP.

Wreszcie, po dwóch miesiącach przekopywania się przez dokumenty, policjanci z Ustki znaleźli właściciela. Z ramienia Skarbu Państwa, - podaje "Głos Pomorza". Teraz jemu i urzędnikom z powiatu . Mogą odpowiadać

"Będziemy musieli ustalać, jakie starostwo ma dokumenty i jakie osoby za nie odpowiadały" - mówi Jacek Bujarski, rzecznik słupskiej policji. - odcina się Leszek Kreft, rzecznik starosty słupskiego.

>>> Chcą od państwa milionów za zawalenie hali
>>> Zapora na Wiśle może runąć

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj