Czy ośmioletniego chłopca, który trafił na obserwację do łódzkiego szpitala psychiatrycznego, gwałcili i bili nieletni koledzy z oddziału? Tak twierdzi jego matka oraz dyrektor placówki. Sprawą zajmą się śledczy.
Matka dziecka zawiadomiła policję, że jej syn, który trafił do szpitala na obserwację, był wielokrotnie gwałcony przez innych pacjentów oddziału. Gdy się bronił, był bity.
"Akta sprawy trafiły do prokuratury Łódź-Bałuty. Dzięki temu będzie można zwolnić z zachowania tajemnicy zawodowej pracujących w szpitalu lekarzy. To pozwoli na ich przesłuchanie" - mówi Magdalena Piotrowska z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. Dodaje, że dzięki temu będzie można dokładnie ustalić, co zdarzyło się za murami szpitala.
Doniesienie do bałuckiej prokuratury złożył również dyrektor placówki.
Prokuratura bada też, czy pracownicy szpitala nie zaniedbali swoich obowiązków.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane