Dziennik Gazeta Prawana logo

Zima zabiła już czternaście osób

6 stycznia 2009, 13:32
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Czternaście osób zmarło w ciągu dwóch ostatnich dni z powodu wyziębienia organizmu. Ten bilans może się niestety zwiększyć, bo mróz na razie nie odpuszcza. W Polsce w nocy padł tegoroczny rekord - w Białymstoku było minus 25 stopni. W nadchodzącą noc na baczności powinni mieć się mieszkańcy Mazowsza i Lubelszczyzny.

Tylko dzisiaj w Polsce mróz zabił już dziewięć osób. Dwie osoby zamarzły we wtorek Warszawie, po jednej - w Bygdoszczy i Toruniu (Kujawsko-Pomorskie), Pyrzycach i Szczecinie (Zachodniopomorskie), Działoszycach (Świętokrzyskie), Strzyżowie (Podkarpackie) i Eligiowie (Łódzkie).

"W ciągu ostatniej doby policjantom udało się uratować przed zamarznięciem kolejnych kilkanaście osób" - powiedział rzecznik prasowy Komendy Głównej Policji, Mariusz Sokołowski.

Do tej pory z powodu zimna zmarło już w Polsce trzynaście osób.

W Białymstoku, najzimniejszym mieście w Polsce, mróz unieruchomił siedem miejskich autobusów. Awarię sprzętu mieli także strażacy. Nie udało się uratować płonącego domu w Augustowie - w jednym z samochodów strażackich zamarzła autopompa.

"Przy takich temperaturach stare samochody szwankują. Nie ma tu systemu osuszania pompy, pozostające w niej resztki wody zamarzają, unieruchamiając sprzęt" - tłumaczy zastępca komendanta Powiatowej Straży Pożarnej w Augustowie, Arkadiusz Prymaka. "Ale na miejscu były też inne jednostki. Dom był drewniany i spłonął, bo za późno dostaliśmy zgłoszenie" - dodaje. W Podlaskiem strażacy 22 razy wyjeżdżali do pożarów, głównie spowodowanych przez urządzenia grzewcze i piecyki.

Z powodu niskich temperatur kłopoty ma kolej. Opóźnienia pociągów sięgały od kilku do kilkudziesięciu minut, gdyż pękają szyny i zamarzają zwrotnice. We wtorek szyny pękły w około 60 miejscach, w tym na największym polskim dworcu Warszawa-Centralna.

Dziś na baczności mieć się powinni mieszkańcy Mazowsza i Lubelszczyzny. IMGW wydał dla tych dwóch województw ostrzeżenia metreorologiczne drugiego stopnia. To nie przelewki - zagrożenie jest poważne, meteorolodzy ostrzegają, że silny mróz może prowadzić do dużych strat materialnych, a nawet zagrożenia życia. Temperatura w nocy spadnie nawet poniżej 22 stopni. Skutki mogą być tragiczne. Wychłodzenia organizmów, odmrożenia, a nawet zamarznięcia. Od piątku bilans ofiar śmiertelnych mrozu to osiem osób. Tylko w poniedziałek zamarzły cztery osoby.

Różne miasta w rózny sposób staraja się ułatwić życie podczas mrozu. W Warszawie wszystkie autobusowe linie przyspieszone zatrzymują się "na żądanie" na każdym, a nie tylko wyznaczonym przystanku. Chodzi o linie autobusowe, których numery rozpoczynają się na - 4xx, 5xx. Obowiązek zatrzymywania się na każdym przystanku nie dotyczy linii ekspresowych.

"Dzięki temu pasażerowie, na niektórych przystankach linii zwykłych, czekają na autobusy znacznie krócej" - poinformował rzecznik ZTM.

Krajnow przypomniał, że kierowcy i motorniczowie muszą włączać ogrzewanie w autobusach i tramwajach, a także ľ w pojazdach wyposażonych w specjalną instalację - uruchamiać tzw. "ciepły guzikö, czyli system otwierania drzwi na przystanku przez pasażerów.

Ocieplenia można się spodziewać dopiero w piątek. Ale słupki w termometrach nie podniosą się na długo. Meteorolodzy zapowiadają ponowne ochłodzenie w ostatnich dwóch tygodniach stycznia.

W Niemczech koło Lipska odnotowano rano temperaturę minus 26 stopni Celsjusza. Tak zimno nie było w Niemczech od 22 lat. Śnieg i niskie temperatury utrudniają ruch na drogach, żeglugę oraz komunikację kolejową i lotniczą. Lotnisko we Frankfurcie nad Menem informowało o licznych opóźnieniach, sięgających nawet dwóch godzin. Z powodu wychłodzenia zmarła jedna osoba.

We Francji fala zimna spowodowała rekordowe zużycie prądu, ponieważ wiele gospodarstw domowych ogrzewanych jest za pomocą energii elektrycznej. Na największym paryskim lotnisku Charles'a de Gaulle'a setki pasażerów spędziły noc z poniedziałku na wtorek w pokojach hotelowych albo na ławkach w terminalach, ponieważ wiele lotów zostało odwołanych.

W Hiszpanii śniezyce spowodowały utrudnienia na drogach. Wiele tras krajowych było zamkniętych lub przejezdnych tylko z łańcuchami. Szczególnie dotknięte były regiony Asturia, Kantabria i Kraj Basków. Meteorologowie ostrzegają przed falą zimna z temperaturami poniżej minus 10 stopni, co dla Hiszpanów jest syberyjską zimą.

Również w północnej Bułgarii i Bośni temperatura spadła do minus 20 stopni.

Fala zimna dosięgła nawet pustynną Arabię Saudyjską. Gazeta "Arab News" informowała we wtorek, że z powodu zimna w mieście Turaif zmarł 50-letni mężczyzna. Temperatury w nocy w północnej części królestwa spadają poniżej 10 stopni Celsjusza, co określa się tam jako bardzo zimno.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj