Wiadomość o tym, że wydawnictwo posła Janusza Palikota opublikuje tomik wierszy wybranki Kazimierza Marcinkiewicza, w całości powstała w redakcji. O takim przedsięwzięciu nic nam naprawdę nie wiadomo. Choć niewykluczone, że taki pomysł tli się gdzieś, w głowach złaknionych zysku wydawców.

Reklama

Także informacja o tym, że polska armia przygotowuje się do wykorzystania zebrobłądów - skrzyżowania zebry z wielbłądem - nie miała nic wspólnego z rzeczywistością. I naturalnie nie szykujemy się do ataku na Gabon.

Przepraszamy także tych internautów, którzy po kliknięciu w okno pojawiające się na naszej stronie zadrżeli, bo ujrzeli na swoim komputerze złowieszczy niebieski ekran. Z drugiej strony, wyraźnie przestrzegaliśmy, by w okno nie klikać.

Także pisane od tyłu teksty nie były wynikiem nagłej awarii serwerów, a psikusem, spłatanym przez naszych informatyków. Swoją drogą, na ten akurat żart, dali się też nabrać nieświadomi dziennikarze.

Tych, którzy dali się nabrać, a nawet zdążyli się oburzyć. Tym, którym żarty przypadły do gustu obiecujemy, że i za rok będą się mieli z czego pośmiać.