Dziennik.pl logo

Warszawa broni się przed wielką wodą

9 czerwca 2010, 06:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Warszawa broni się przed wielką wodą
Warszawa broni się przed wielką wodą/Inne
Było i jest nadal groźnie. Jednak na szczęście fala kulminacyjna na Wiśle w Warszawie jest mniejsza, niż to przewidywano. To nie oznacza, że ma niebezpieczeństwa. Ratownicy całą noc uwijali się, jak w ukropie, by zatamować przesiąkanie wody na Wale Zawadowskim.

"Przesiąkania Wału Zawadowskiego w Warszawie zostały opanowane i nie są rozwojowe" - informuje Artur Laudy z zespołu prasowego stołecznej straży pożarnej. "W miejscach, w których ułożyliśmy worki z piaskiem nie ma już przesiąkania, ale działania zabezpieczające są nadal prowadzone. Nie ma niepokojących sygnałów z innych miejsc w Warszawie" - dodał.

Wał Zawadowski zaczął przesiąkać na odcinku 600-700 metrów wczoraj wieczorem. W akcji wzmacniania go geowłókniną i workami z piaskiem uczestniczyło kilkaset osób.

Fala kulminacyjna na Wiśle właśnie przechodzi przez stolicę. Miała ona osiągnąć około 770 cm. Poziom wody o godz. 2.00 wynosił 749 cm. i był taki sam jak o godz. 1.00. W porównaniu z godz. 2.00 nastąpił spadek o 1 cm.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj