Gdyby głodowali dalej, mogłoby się to skończyć nawet śmiercią. Byli o krok od całkowitego wyczerpania. Bo ludzie, którzy pracowali w wałbrzyskich kopalniach, zupełnie serio walczą o swoje codzienne życie. No bo jak tu żyć, kiedy nie ma pracy ani pieniędzy. Chyba zostaje tylko kopanie węgla w niebezpiecznych biedaszybach...
Byli górnicy walczą o przyznanie im emerytur górniczych. I nie chcą nawet całej sumy, ale tylko 60 procent takiej emerytury. Chcą po prostu móc utrzymać swoje rodziny. Górnicy owszem, dostali specjalne renty, kiedy zamykano kopalnie w Wałbrzychu. Ale potem je zabrano. A ludzie zostali bez pracy i pieniędzy...
Głodówka w Wałbrzychu nie była pierwszym takim protestem. Byli górnicy chcą w ten sposób namówić posłów do zmiany przepisów. Żeby mieć za co żyć.