Dziennik Gazeta Prawana logo

Sepsa zabiła 11-latka z Czerniewa

12 października 2007, 14:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Posocznica znów zaatakowała. Tym razem na Pomorzu za słaby na walkę z groźną chorobą okazał się organizm 11-letniego chłopca z Czerniewa (Pomorskie). Dziecko zmarło w szpitalu.

Chory chłopiec natychmiast trafił pod opiekę lekarzy ze szpitala w Gdańsku. Ale mimo to nie udało się go uratować.

Teraz - jak donosi jedna z prywatnych stacji radiowych - sanepid robi wszystko, żeby choroba się nie rozprzestrzeniała. I dlatego rodzinie chłopca na wszelki wypadek wypisano antybiotyki.

Sepsa to zakażenie całego organizmu. Wywołujące je drobnoustroje nosi w organizmie każdy z nas. Jednak naszemu zdrowiu zagrażają dopiero wtedy, kiedy mamy wyjątkowo słabą odporność. Na przykład po ciężkim przeziębieniu czy niedoleczonej chorobie. Ale gdy sepsa już nas dopadnie, działa w błyskawicznie. Może zabić nawet w kilkadziesiąt godzin. Więc gdyby i rodzina chłopca zaraziłaby się groźnymi bakteriami, ich życie zależałoby tylko od tego, jak szybko dostaliby leki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj