Dziennik Gazeta Prawana logo

Poseł Cymański przeprasza za pijanego syna

12 października 2007, 14:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Policja z Malborka przyłapała syna posła Tadeusza Cymańskiego na jeździe po pijanemu. Syn posła PiS miał 0,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. "Nie ma usprawiedliwienia, to głupota. Przepraszam wszystkich" - mówi dziennikowi.pl poseł.

Tadeusz Cymański twierdzi, że przykro mu z powodu syna. "Wyrządził mi ogromną krzywdę" - tłumaczy dziennikowi.pl poseł PiS. "Mój syn jest załamany. Ale poniesie konsekwencje prawne, jak każdy obywatel" - dodaje.

"Wykazał się brakiem wyobraźni, nieodpowiedzialnością. I to, że to były andrzejki, że dziewczyna, że koledzy, to nie jest żadne usprawiedliwienie" - przyznaje poseł. "Dodatkowo przeżywam to jako ojciec. Mogę tylko przeprosić tych, którzy czują się tym zgorszeni, zdegustowani" - deklaruje polityk. Zapowiada, że czeka go poważna rozmowa z synem.

Cymański-junior wracał w czwartek wieczorem z imprezy andrzejkowej, gdy złapała go "drogówka". Alkomat był bezlitosny: wykazał 0,7 promila.

Teraz syn posła będzie musiał stanąć przed sądem. Grożą mu nawet dwa lata więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj