Miał nóż wbity w serce, aż po samą rękojeść. 15-centymetrowe ostrze przebiło komorę. A mimo to mężczyzna przeżył! 40-latek ze Świdnicy chciał popełnić samobójstwo. Ale lekarzom udało się go uratować. "To cud!" - mówią.
Mężczyzna trafił na oddział świdnickiego szpitala z nożem wystającym z klatki piersiowej. Lekarze mówią, że uratowali go, bo nikt wcześniej nie próbował wyciągać ostrza. Tu wystarczy jeden fałszywy ruch, milimetr w złą stronę i na ratunek mogłoby być za późno.
Na szczęście niedoszły samobójca natychmiast trafił na stół operacyjny. Po dwóch godzinach starań udało się bezpiecznie wyciągnąć nóż i zaszyć przebitą komorę. Aż trudno w to uwierzyć, ale mężczyzna jest już przytomny i czuje się coraz lepiej.
"Takie rany zdarzają się bardzo rzadko. W ciągu 12 lat mojej pracy spotkałem się z takimi przypadkami tylko cztery razy. Żaden z tych pacjentów nie przeżył" - przyznaje doktor Adam Biernacki, który ratował mężczyznę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl