Na warszawskim Cmentarzu Bródnowskim spoczął młodszy aspirant Tomasz Twardo, który zginął w wypadku samochodowym w drodze do Warszawy. Razem z sierżant Justyną Zawadką odwoził do Siedlec urzędnika MSWiA, Tomasza Serafina. W pogrzebie uczestniczył m.in. wicepremier Ludwik Dorn.
Na cmentarzu był także komendant główny policji Marek Bieńkowski i szef stołecznej policji Jacek Kędziora.
Asp. Tomasz Twardo dzień przed Wigilią skończyłby 33 lata. Pozostawił żonę i trzyletnią córkę. W policji był od czterech lat. Ci, którzy go znali, wspominają go jako wspaniałego człowieka i kolegę.
W sobotę pochowano Justynę Zawadkę, którą pośmiertnie awansowano na sierżanta. Policjanci zginęli w wypadku 2 grudnia. Wracali z Siedlec, dokąd - na bezprawne polecenie szefa - odwozili dyrektora Departamentu Publicznego MSWiA, Tomasza Serafina.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl