Myślał, że uda mu się uciec. Ale podobnie jak czterej jego koledzy, wpadł w ręce policji. W Kołobrzegu zatrzymano piątego z grupy nastolatków, którzy dla rozrywki skatowali na śmierć przypadkowego przechodnia. Wszystkim grozi 10 lat więzienia.
Wszyscy zatrzymani niedawno zostali wyrzuceni z internatu za picie alkoholu. Gdy napadli na przechodzącego przypadkiem 35-latka, też byli pijani. Bez żadnego powodu, z nudy przewrócili mężczyznę na ziemię i zaczęli kopać. Kopali tak długo i tak mocno, że ofiara zmarła.
Żaden z nastolatków nie żałuje tego, co zrobił. Tłumaczą, że wcale nie chcieli zabić, chcieli się tylko rozerwać. Tyle że życiem zapłacił za to 35-letni mąż i ojciec dwójki dzieci, który akurat wracał z pracy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|