Kopał, bił, rzucał, dusił, parzył twarz suszarką. Tak torturował swojego pięciomiesięcznego syna ojciec. Teraz mężczyzna stanie przed sądem. Kielecka prokuratura oskarżyła go o znęcanie się nad dzieckiem ze szczególnym okrucieństwem. Może iść za to do więzienia na dziesięć lat.
Prokuratura nie ma wątpliwości, że mężczyzna dręczył niemowlę. Bił maleństwo po rączkach i nóżkach, rzucał nim na wersalkę i dusił pieluchą. Wciąż wymyślał nowe tortury - któregoś dnia przytknął dziecku do twarzy włączoną suszarkę i poważnie poparzył mu twarz i ucho.
Chłopcu chciała pomóc matka. Gdy kobieta zapowiedziała, że pójdzie na policję, sadysta zagroził, że ją pobije. I to nie pierwszy raz. Wcześniej i ona była kopana, bita i poniżana. Za to mężczyzna też odpowie przed sądem.
Sam oskarżony Krzysztof M. nie przyznaje się do winy. Tłumaczy, że dziecko ma poranioną twarz... po upadku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|