Pierwszy zatrzymany, w Szczecinie, ma około 25 lat. W ręce policji wpadł nad ranem w swoim mieszkaniu. Policjanci już go przesłuchali. Drugi z bandytów to też mieszkaniec Szczecina, wpadł w Międzyzdrojach.
Być może jeszcze dziś funkcjonariusze przewiozą obu podejrzanych do Zakopanego, gdzie mogą usłyszeć prokuratorskie zarzuty.
To prawdopodobnie oni ok. 2 w nocy zaatakowali bawiącą się na stoku Gubałówki grupkę turystów. Świadkowie opowiadali, że masywny bandyta powalał ofiary pięścią. Następnie drugi
rzucał się na nich z nożem. Ucierpiało sześciu mężczyzn - w wieku od 21 do 33 lat - pięciu warszawiaków i poznaniak. Z licznymi ranami kłutymi i ciętymi trafili do szpitala.
Czterech z nich czuje się na tyle dobrze, że mogli opowiedzieć mundurowym, co się wydarzyło. Niestety, stan zdrowia dwóch ofiar ataku jest nadal ciężki.