Ordynator i pielęgniarka z Ostrowa Wielkopolskiego, którzy mogli zarazić 50 osób żółtaczką, brali narkotyki. Kaliska prokuratura potwierdziła, że podejrzani będą się teraz musieli tłumaczyć ze swoich amfetaminowych skłonności.
O tym, że były już ordynator i była pielęgniarka oddziałowa brali narkotyki, mówiło się już pół roku temu, kiedy prokuratura oskarżała ich o doprowadzenie do zarażenia pacjentów stacji dializ żółtaczką. Sami podejrzani, zanim trafili do aresztu, zdążyli jeszcze zaprzeczyć.
Jednak teraz potwierdziła to prokuratura w Kaliszu. Śledczy już szykują się do postawienia obojgu zarzutów ułatwiania sobie nawzajem dostępu do środków odurzających.
Na razie lekarz i pielęgniarka odpowiedzą za zaniedbania, przez które 50 osób zaraziło się nieuleczalną chorobą. Wszystko przez to, że nie wymieniali w urządzeniach do dializowania tanich jak barszcz rurek kapilarnych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|