Dziennik Gazeta Prawana logo

Podsłuchiwany Karol Wojtyła zwodził agentów SB

12 października 2007, 15:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
SB podsłuchiwała Jana Pawła II, jeszcze zanim został papieżem. Pałac Arcybiskupów Krakowskich, gdzie mieszkał metropolita Karol Wojtyła, był naszpikowany elektroniką. "Podsłuchy były w telefonach, pod tapetą, boazerią i meblami" - ujawnia w swojej książce "Świadectwo" kardynał Stanisław Dziwisz. Wspomnienia kardynała ukażą się za tydzień.

"Metropolita Wojtyła doskonale wiedział, że jest podsłuchiwany" - twierdzi w swojej książce kardynał Dziwisz. Dlatego przyszły papież grał SB na nosie. Mówił głośno tylko to, co chciał, aby usłyszano. Gdy chciał jednak porozmawiać bez dodatkowych par uszu, wychodził do parku albo szedł w góry.

SB nie dała spokoju Wojtyle, nawet gdy został papieżem. Kiedy w 1983 roku spotkał się w restauracji z Lechem Wałęsą, funkcjonariusze przebrali się za kelnerów. Niczego jednak nie podsłuchali, bo papież szybko się zorientował, że otaczają go agenci. Wyprowadził Wałęsę na zewnątrz.

Włosi będą mogli przeczytać o tym już w środę. Wtedy "Świadectwo" trafi na półki włoskich księgarni. Polacy na wspomnienia Stanisława Dziwisza będą musieli poczekać jeszcze tydzień.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj