Zbyt szybka jazda może skończyć się wizytą u psychiatry. Zwłaszcza jeśli przepisy łamie się 39 razy na jednym skrzyżowaniu. I to w ciągu jednej godziny. Przekonał się o tym pirat drogowy, który jeździł za szybko przed fotoradarem w Białymstoku. Policja wysłała go na badania psychiatryczne.
Policjanci obawiają się o zdrowie 30-latka i poprosili psychiatrów, by zbadali, czy ten człowiek może nadal posiadać prawo jazdy. Mężczyzna bowiem - jeżdżąc w kółko przed fotoradarem
- mścił się w ten sposób za mandat, który dostał, bo fotoradar złapał go kiedyś na zbyt szybkiej jeździe. "Wtedy 30-latek musiał zapłacić 300 zł" - informuje
policja.
Teraz za 39-krotne (wcześniej informowano o 37 razach, ale dokładna analiza fotek z radaru zwiększyła tę liczbę)przekroczenie prędkości odpowie przed sądem. Albo i nie, jeśli lekarze
uznają, że ma poważne kłopoty z głową. A mieć może, bo okazało się, iż pirat drogowy jest już pacjentem poradni zdrowia psychicznego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|