Dziennik Gazeta Prawana logo

Pijany złodziej poprosił sąsiada okradanego o pomoc

12 października 2007, 15:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Był tak pijany, że gdy w końcu udało mu się uruchomić kradzionego poloneza, przejechał tylko kilkaset metrów i wpadł do rowu. Jednak był uparty. Zataczając się, zastukał do sąsiada okradanego domu i poprosił o pomoc. Ten pomógł, ale... złapać złodzieja.

Kompletnie pijany rabuś, który kradnie samochód, zmienia się w kompletnie pijanego kierowcę. I co go może czekać? 24-latek przejechał polonezem ledwie kilkaset metrów i wpadł do rowu. Obok na podwórku domu zauważył samochód terenowy. W zamroczonej głowie zaświtał mu pomysł, że właściciel terenówki pomoże mu wydostać poloneza.

Zastukał do drzwi i poprosił - sąsiada okradzionego właściciela poloneza - o pomoc. Mężczyzna prędko zorientował się, że ma do czynienia ze złodziejem. Ale nie mrugnął nawet powieką, tylko rzeczywiście wyciągnął samochód przy pomocy swojej terenówki. Ale już nie pozwolił złodziejowi nim odjechać. Zaalarmował właściciela poloneza i policję.

Teraz pijanemu rabusiowi grozi 5 lat więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj