Dziennik.pl logo

Wanna Wassermanna trafi do Strasburga

12 października 2007, 15:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wanda Gąsior musi przeprosić Zbigniewa Wassermanna. Krakowski sąd utrzymał karę za pomówienie ministra. W liście do telewizji emerytka skarżyła się na niego w imieniu swojego zięcia, któremu zlecił budowę domu. Skazana zastanawia się jednak nad skargą do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Sąd drugiej instancji nieco złagodził dziś karę dla kobiety. Skazana musi przeprosić ministra, ale nie będzie musiała mu zapłacić tysiąca złotych. Została zobowiązana tylko do zwrotu kosztu adwokata - 420 zł. Tak skończył się głośny proces wytoczony emerytce przez ministra.

Zbigniew Wassermann poczuł się obrażony listem Wandy Gąsior do telewizji. Żaliła się w nim na nieuczciwych zleceniodawców, którzy gnębią prywatnych przedsiębiorców. Jako przykład podała dom ministra budowany przez jej zięcia. Chodziło o nieporozumienia dotyczące zapłaty za wykonane prace. Minister i jego rodzina twierdzą, że budowa została spartaczona i że robotnicy źle zamontowali wannę. Dlatego Wassermannowie nie chcieli wypłacić części ustalonej kwoty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj