Dziennik Gazeta Prawana logo

Policja zniszczyła leśną fabrykę wódki

12 października 2007, 16:25
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Ciekawe, czy tym razem zrazi się do pędzenia bimbru. Białostoccy policjanci już trzy razy w zeszłym roku niszczyli sprzęt 52-letniego mężczyzny. Dostawał grzywny i kary w zawieszeniu, ale najwyraźniej nie pomogło. Stawiał fabryczki w nowych miejscach w puszczy.

Jeśli teraz będzie skazany, na pewno trafi do więzienia. Zwłaszcza że jego fabryki zawsze były największe wśród podobnych instalacji, znajdowanych przez policję. Poza tym będzie uznany za recydywistę.

Ostatnią nielegalną wytwórnię mężczyzna ukrył na Uroczysku Turowo koło Gródka. Tam, w środku Puszczy Knyszyńskiej, policjanci nakryli go na gorącym uczynku. Właśnie przygotowywał trunek. W jednej z metalowych skrzyń pływało 1,2 tys. litrów zacieru. Według policji, zdążył wyprodukować ok. 80 litrów alkoholu.

Po zebraniu dowodów potrzebnych w śledztwie, bimbrownię zniszczono.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj