Kiedy lubieżny ojciec zainteresował się córkami, miały 12 lat. Potem - przez dziesięć lat - ojciec sześciorga dzieci wykorzystywał dwie nastolatki niemal każdego dnia. Najpierw skrycie, w nocy. Potem już jawnie i bezwstydnie, w dzień. Nie przeszkadzało mu nawet to, że w tym czasie za ścianą byli inni domownicy.
Jedna z dziewcząt zaszła w końcu w ciążę. Mężczyzna zaprzecza jednak, że jest ojcem nienarodzonego jeszcze dziecka. Ale badania DNA bez wątpienia wykazały, że kłamie.
Zielonogórska prokuratura skierowała już do sądu akt oskarżenia przeciwko 53-letniemu mężczyźnie. Grozi mu 12 lat więzienia.