Feralnie zakończył się dla trzech policjantów pościg za złodziejem benzyny. Ich radiowóz, jadący na sygnale, zderzył się z innym samochodem. Funkcjonariusze zostali ranni, ale ich życiu nie grozi niebezpieczeństwo.
Złodziej zatankował paliwo i uciekł nie płacąc rachunku. Za oplem vectrą ruszyli w pościg policjanci z Bytomia w nieoznakowanym volkswagenie. Choć samochód nie
miał policyjnych oznaczeń, ale jechał z "kogutem" na dachu i na sygnale. Widać sygnał nie był głośny, bo w Tarnowskich Górach policyjne auto zderzyło się z fordem mondeo.
Nie wiadomo, czy jego kierowca nie usłyszał syren, czy ja zlekceważył. To ustali policyjne śledztwo. Złodziej uciekł.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|