Dziennik Gazeta Prawana logo

Ogień odebrał im dorobek całego życia

13 października 2007, 16:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wielka tragedia spotkała rodzinę Heleny Karciarz samotnie wychowującej siedmioro dzieci. W pożarze straciła cały dorobek życia. Teraz rodzina z Leszczyny koło Zakopanego gnieździ się w szopce. Nie mają ubrań ani nawet wody - pisze "Fakt".

"Gdzie moja lala? Gdzie miś?" - trzyletnia Natalka Karciarz szuka na pogorzelisku ulubionych zabawek. Płacze, bo nadpaloną i stopioną lalką nie można się bawić. Kilka dni temu doszczętnie spłonął jej dom. Mieszkała z mamą, dziadkami i sześciorgiem rodzeństwa.

W rodzinie Natalki nigdy się nie przelewało. Zawsze walczyli o przetrwanie. Dziadkowie mieli malutkie gospodarstwo, a jej mama Helena zajmowała się siódemką dzieci. Jedyną pracującą osobą był jej mąż. Ale Stanisław Karciarz rok temu zmarł na zawał. Miał dopiero 41 lat.

Losowi mało było jednego nieszczęścia. Kilka dni temu spotkało ich kolejne. Wielki pożar, w którym spłonęło wszystko, co mieli. Ogień pojawił się w stodole od zwarcia instalacji elektrycznej. Akurat dziadek Natalki i jej mama układali siano na strychu. Gdy kobieta zobaczyła ogień, zbiegła z ojcem na dół, ale już nie dało się wejść do domu.

Na szczęście chwilę przedtem dzieci wybiegły z domu, a babcia wyniosła najmłodsze dziecko na podwórko do sąsiadów. Płomienie strzelały na 15 metrów w górę. Był taki żar, że na domu sąsiadów stopiła się blaszana rynna. Drewniany podhalański dom płonął jak zapałka.

Nikomu nic się nie stało, ale w ogniu zginął Cezar, wielki bernardyn, ukochany zwierzak dzieci. "Dzieci go uwielbiały. Miał do nich tyle cierpliwości" - szlocha pani Helena.

Musi odbudować dom, ale nie ma za co. Teraz wszyscy mieszkają w ciasnej szopie - są tu tylko trzy łóżka i stary piec. Natalka śpi koło swojego braciszka bliźniaka, Kamila. Obok śpi mama, potem trzynastoletni Krzyś, dziesięcioletnia Ewelina i dziadkowie. Trójka najstarszego rodzeństwa mieszka w Zakopanem, u znajomych.

Na szczęście na razie jest piękna pogoda, ale gdy zaczną się deszcze, będzie tragedia. "Jak będzie zimą, nie wiem, nie wiem..." - szepcze przerażona kobieta.

Pieniądze dla rodziny Karciarzów można wpłacać na konto pana Józefa Karciarza, PBS o/Biały Dunajec
Nr konta: 30 8821 0009 0010 0118 3279 0001

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj