Prokuratorzy mają nadzieję, że dzięki ENA uda się w końcu zatrzymać byłego senatora ukrywającego się gdzieś za granicą i szybko sprowadzić go do Polski. "Od lutego Stokłosa poszukiwany jest międzynarodowym listem gończym. Teraz prokuratura sięga po kolejny środek: ENA" - pisze "ŻW".
Czy dzięki temu uda się złapać biznesmena, nie wiadomo. Pewne jest jednak, że śledczy podejrzewają Stokłosę nie tylko o korupcję. "Wśród zarzutów, które mają być postawione Stokłosie jest uwięzienie pracowników" - pisze "ŻW". Dziewięć lat temu Stokłosa miał zamknąć kilka osób w pomieszczeniu gospodarczym. "Podejrzewał je o kradzieże. Ochroniarze próbowali wymusić na pracownikach przyznanie się do winy - biciem" - pisze gazeta.
Śledczy zebrali 22 zarzuty wobec Stokłosy. "W niektórych sprawach były prowadzone postępowania, ale prokuratorzy je umarzali, bo traktowali biznesmena bardzo życzliwie" - pisze "ŻW".
Stokłosa jest ścigany w związku z aferą korupcyjną w ministerstwie finansów. Prokurator chce mu przedstawić sześć zarzutów. Śledczy twierdzą, że Stokłosa przekupywał urzędników resortu i sędziego, dzięki czemu dostawał bardzo korzystne ulgi podatkowe.