Dziennik Gazeta Prawana logo

Płacimy za lekarza, więc Kopacz chce zmian

7 lipca 2010, 07:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kopacz ma plan, bo leczymy się prywatnie
Kopacz ma plan, bo leczymy się prywatnie/Inne
Szefowa resortu zdrowia chce szybkiej komercjalizacji, dodatkowych ubezpieczeń i płatnych usług w placówkach publicznych. Właśnie tego dotyczyć będzie dzisiejsze posiedzenie tzw. okrągłego stołu. Zielone światło dla reform daje samo społeczeństwo. Z badań wynika, że Polacy i tak już płacą za leczenie.

Już 13 mld zł wydaliśmy w ubiegłym roku na prywatne leczenie. Według analityków rynek ten będzie rósł o 20 proc. rocznie.

To może pomóc rządowi i minister zdrowia Ewie Kopacz wprowadzić dodatkowy system ubezpieczeń oraz płatne usługi medyczne w placówkach publicznych.

Na dziś zaplanowano kolejne posiedzenie tzw. okrągłego stołu dotyczącego sytuacji i reform w służbie zdrowia. Eksperci liczą, że poznają na nim ostateczne plany rządu w sprawie zmian systemu opieki zdrowotnej. – Prezydentem został Bronisław Komorowski, więc Platforma nie ma już obaw, że ich reformy zostaną zawetowane – mówi Marek Balicki, minister zdrowia w rządzie SLD. Piotr Olechno, p.o. rzecznik Ministerstwa Zdrowia, zapewnia, że zmiany, które chce wprowadzić minister Kopacz, zostaną skonsultowane z opozycją i jak najszybciej wprowadzone na ścieżkę legislacyjną. Pakiet reform ma trafić do Sejmu jeszcze w tym roku.

Kopacz zamierza wprowadzić szybką komercjalizację, dodatkowe ubezpieczenia, płatne usługi w placówkach publicznych i podnieść składkę zdrowotną. Na to jednak nie godzi się stworzona przy premierze Rada Gospodarcza. Jej szef Jan Krzysztof Bielecki stwierdził, że przed podwyższeniem składki zdrowotnej należy najpierw uszczelnić system lecznictwa. A to oznacza, że reforma Kopacz nie wejdzie w życie wcześniej niż w 2012 roku. Pilotażowo system zostanie wprowadzony pewnie wiosną 2011 roku w jednym województwie.

Z badań rynku usług medycznych wynika, że Polacy coraz więcej płacą za leczenie. Analizy firmy Frost & Sullivan pokazują, że w ubiegłym roku na prywatne usługi medyczne wydaliśmy z własnej kieszeni blisko 13 mld zł. Za cztery lata ten rynek ma być wart nawet 20 mld zł.

Wydatki rosną, ponieważ społeczeństwo sie starzeje, spadają ceny ubezpieczenia zdrowotnego, a dostęp do publicznej służby zdrowia jest ograniczony. Koniunkturę nakręcają abonamenty medyczne, po które coraz chętniej sięgają pracodawcy.

Również tradycyjni ubezpieczyciele coraz częściej poszerzają swoje portfolio o produkty związane z ubezpieczeniem zdrowotnym – z takich polis skorzystało kolejne 400 tys. Polaków.

– To dlatego rynek prywatnej opieki medycznej jest jednym z najszybciej rozwijających się sektorów w całym regionie Europy Centralnej i Wschodniej – przekonuje Dominika Grzywińska, analityk Frost & Sullivan. Według jej szacunków przez kilka najbliższych lat będzie on rósł o 20 proc. rok do roku, zwłaszcza w zakresie opieki specjalistycznej i szpitalnej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj