Dziennik Gazeta Prawana logo

Inspekcja pracy idzie "na łowy". 88 tysięcy kontroli w przyszłym roku

14 grudnia 2010, 15:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Państwowa Inspekcja Pracy planuje masowe kontrole. Jedna trzecia ma dotyczyć skarg niezadowolonych pracowników na pracodawców.

W 2011 roku szczególną uwagą PIP objęte będą sektory budownictwa oraz pozyskiwania i obróbki drewna. Taką informację przedstawili we wtorek podczas spotkania w Business Centre Club przedstawiciele Głównego Inspektoratu Pracy (GIP). Podobną liczbę kontroli przeprowadzono w tym roku.

Jak powiedział dyrektor Departamentu i Kontroli GIP Grzegorz Łyjak, w sektorze budownictwa kontrole będą dotyczyć przede wszystkim prac na wysokości i w wykopach oraz tych, które wykonywane są z użyciem ciężkiego sprzętu. Kontrole planowane są też m.in. w większości elektrowni, które spalają biomasę i pył węglowy, a także w urzędach skarbowych, z których PIP otrzymuje liczne sygnały od organizacji związkowych dotyczące warunków pracy.

Dyrektor Departamentu Prawnego PIP Wojciech Gonciarz zapowiedział z kolei kontrole z zakresu przestrzegania prawa pracy, które w 2011 r. mają szczególnie dotyczyć kwestii związanych z wypłatą wynagrodzeń, czasem pracy oraz udzielaniem urlopów wypoczynkowych. Kontrole będą dotyczyć też zatrudniania młodocianych pracowników oraz przestrzegania uprawnień związanych z rodzicielstwem.

Główny inspektor pracy Tadeusz Zając podkreślił, że PIP dużą wagę przywiązuje do działań prewencyjnych, a nie tylko do karania pracodawców naruszających prawo pracy. Pozytywnie ocenił też propozycje zawarte w poselskim projekcie nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, który trafił do sejmowej Komisji do Spraw Kontroli Państwowej.

"Jest tam postulowany przez nas od lat zapis mówiący o tym, że pierwsza kontrola u pracodawcy będzie kontrolą prewencyjną. Chcemy dać szansę, by ten, który po raz pierwszy ma kontakt z inspektorem pracy, miał szanse usłyszeć, w jakim stanie jest on aktualnie z przestrzeganiem szeroko rozumianego prawa, co musi zrobić, żeby dojść do pewnego standardu i ile potrzebuje na to czasu" - powiedział Zając.

Główny Inspektor Pracy zaapelował też do pracodawców, by ci zgłaszali PIP swoje problemy. Jak powiedział, zarówno oni, jak i pracownicy są strategicznymi partnerami Inspekcji.

Przypomniał także, że zabiega o nowelizację rozdziału ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy dotyczącego czasu pracy. Jak ocenił, staje się on "fundamentalnym punktem zapalnym" między pracodawcami a pracownikami. "Z jednej strony jest grupa pracodawców, która chce dłużej pracować, ale prawo na to nie pozwala, z drugiej strony są pracodawcy, którzy mają taką specyfikę swojej działalności, że te sztywne regulacje wpychają ich w naruszenie prawa" - wyjaśnił.

Zaznaczył też, że GIP działa w kierunku ujednolicenia orzeczeń wydawanych przez inspektorów pracy w całym kraju. Tym w GIP zajmuje się specjalnie powołana komisja prawna, która opracowuje jednolite wykładnie prawa do stosowania przez wszystkich inspektorów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: praca
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj