Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekoterroryści kontra idioci. Wielki spór o inwestycje

9 marca 2013, 18:21
Ten tekst przeczytasz w 15 minut
Trasa W-Z Gdańsk
Ekolodzy kontra urzędnicy/Shutterstock
Nie przejmuję się ślimakami, bo wolę nową drogę. Nie chcę dostać depresji od trupiego światła ekożarówek. Ale chcę czystych plaż i czystej wody. Więc muszę znosić ekoterrorystów, by mieć szansę żyć jak człowiek.

Nie przepadam za ekologami. Powód? Most na Narwi w Żółtkach na Białostocczyźnie. Wyremontowana pięć lat temu za 10 mln zł przeprawa jest według ekologów za niska – od ziemi do podstawy mostu są 4 metry, a powinno być 5. Takie są normy. Dlatego organizacje ekologiczne domagają się podwyższenia konstrukcji, by łosie mogły pod nią przechodzić. I choć nikt nie widział 4-metrowych łosi, wygląda na to, że protest będzie skuteczny i drogowcy za kolejne miliony most podniosą. Dlaczego nie wybiorą pod nim metra ziemi, by wysokość się zgadzała, a cała operacja kosztowała grosze? Ale ja się nie znam, ja tylko się dziwię.

Także wtedy, gdy słyszę, jak ekolodzy walczą o los zwierząt. Pluszowych. Zażądali, by Ikea wycofała ze sprzedaży pacynki, bo ich cyrkowy strój fatalnie wpływa na dzieci. Zabawki w kształcie zwierzaków wychodzących z kapelusza czy małpki w uniformie mogą zniszczyć morale najmłodszych i utrwalić w ich umysłach przekonanie, że trzymanie zwierząt w niewoli to niezła zabawa. Ikea zapewnia, że uwagi ekologów weźmie pod uwagę przy projektowaniu nowych pluszaków. A pistolety na wodę w lany poniedziałek, a sklejanie modeli myśliwców, a akwaria? Ale ja się nie znam, ja się dziwię.

Także wtedy gdy czytam, że młoda dziewczyna wystawiła na Allegro stare pianino po dziadkach i przyszła do niej policja. Bo klawisze wykonane są z kości słoniowej, a obrót wyrobami pochodzącymi ze zwierząt wpisanych na listę CITES (zagrożonych wyginięciem) karany jest więzieniem do 5 lat. Ale ja się nie znam, ja się dziwię.

e – przestrzega przed zero-jedynkowym postrzeganiem rzeczywistości Marek Gajos, starosta powiatu wołowskiego na Dolnym Śląsku. - podkreśla.

Akurat o stracie Marek Gajos wie dużo. Jego region dotkliwie odczuł katastrofalną powódź w 1997 r. Teraz jest szansa, by ryzyko kolejnego kataklizmu ograniczyć do minimum. Z pomocą organizacji ekologicznej WWF udało się doprowadzić do powstania finansowanego przez UE projektu, który ma ujarzmić Odrę.y – opowiada Piotr Nieznański, szef działu ochrony przyrody WWF. – tłumaczy.

Początkowo pomysły działaczy WWF były wyśmiewane.  – zauważa działacz WWF.

– mówi z naciskiem Marek Gajos. Zastrzega, że sam ekodziałaczem nie jest, ale być nie musi, bo odpowiedzialność za przyszłe pokolenia jest obowiązkiem nas wszystkich.

Woda już nie powoduje kalectwa

– mówi rzeczniczka Greenpeace Katarzyna Guzek. – zauważa.

Medialne zainteresowanie to jednak za mało, by zmienić sposób myślenia.

– mówi Piotr Nieznański z WWF.

Taka strategia przynosi efekty. I nie chodzi tu tylko o mniejsze rachunki Jana Kowalskiego. W latach 70. roczna emisja pyłów w Krakowie sięgała 180 tys. ton, do tego jeszcze ok. 200 tys. ton dwutlenku siarki. Dzisiaj wyziewy są ponad 10-krotnie mniejsze, choć nadal naukowcy porównują oddychanie krakowskim powietrzem do wypalenia pół paczki papierosów dziennie: władze miasta mozolnie pracują nad likwidacją przydomowych kotłowni węglowych.

– opowiada Edward Garścia, redaktor naczelny miesięcznika „Aura – Ochrona Środowiska”. Przyznaje, że Małopolska poczyniła milowy krok w ograniczeniu emisji trucizny z kominów, ale do tej beczki miodu dodaje zaraz łyżkę dziegciu. – Świadomość ekologiczna rośnie, montowane są filtry, elektrowniom i zakładom przykręcono śrubę. W efekcie zanieczyszczenie zmalało trzykrotnie. To wszystko prawda, ale w tym czasie upadł co trzeci trujący zakład. O tym się już tak chętnie nie mówi – zauważa.

Statystyki pokazują, że żyjemy w coraz czystszym kraju. Przez ostatnie 10 lat emisja dwutlenku siarki zmalała z 1511 tys. ton rocznie do 861 tys. Według GUS mniej emitujemy także dwutlenku węgla, amoniaku i pyłów. Całkowita emisja gazów cieplarnianych też spadła, najwięcej w latach 90. Podobnie znacznie lepsza jest sytuacja z odpadami – w porównaniu z 2000 r. produkujemy dziś ponad 10 proc. mniej śmieci. W efekcie badacze mogą cieszyć się z ponad 30-proc. spadku zanieczyszczeń odprowadzanych rzekami do Bałtyku. Bo stan rzek i jezior też się poprawił, choć wciąż jesteśmy w ogonie Europy.

– zauważa Ewa Skupińska, redaktor naczelna miesięcznika „Gospodarka Wodna”.

Zaczęliśmy w domach oszczędzać wodę, w ciągu dwóch ostatnich lat o ponad 12 proc. A to ważne, bo wbrew pozorom jesteśmy krajem ubogim w jej zasoby. – Ekologia przemawia najbardziej do młodych pokoleń, do starszych rachunek ekonomiczny – uważa Skupińska. Podkreśla znaczącą poprawę jakości wody dostarczanej mieszkańcom. – uśmiecha się szefowa „Gospodarki Wodnej”.

– potwierdza Anna Olejnik, kierownik działu technologii wody w Miejskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie. To efekt nie tylko wieloletnich inwestycji w poprawę jakości wody. W ostatnich 10 latach zmniejszyliśmy prawie o połowę ilość nieoczyszczanych ścieków odprowadzonych prosto do rzek. Dyrektywa wodna nakłada obowiązek wybudowania do 2015 r. oczyszczalni we wszystkich miastach w Polsce liczących co najmniej 2 tys. mieszkańców.

Jednak obraz tych optymistycznych danych, dobry humor psuje Jacek Bożek, szef ekologicznej organizacji Klub Gaja. – zastanawia się. Na ciekawy sposób wpadł jego znajomy góral. Zimą prosi turystów, by oszczędzali wodę na kwaterze, bo inaczej zabraknie jej do zaśnieżania stoków. Dział

Posypać głowy popiołem

h – zauważa ekolog.

Agresja ma jeden cel – pokonać inaczej myślących. Ale ekologów wystarczy ośmieszyć. – opisuje obrazowo szef Klubu Gaja. W sprawie budowy szybkiej trasy przez dolinę Rospudy, która stała się symbolem ekologicznej walki, Klub Gaja zgłaszał uwagi przez 7 lat. – mówi Bożek. Przyznaje, że niektóre kampanie ekologiczne są nietrafione i łatwo wyłapać w nich absurdy. Ale jest przekonany, że wyśmiewanie zamiast rozmowy to strzelanie sobie w stopę.

Pytanie, jak mamy zadbać o przyszłość. Przykuwanie się łańcuchami do kominów albo protesty przeciwko pacynkom mnie nie przekonują. A gdy słyszę o zatrzymaniu przez ekologów budowy trasy ekspresowej S7 w rejonie Skarżyska-Kamiennej czy lotniska w Tykocinie, krew się we mnie burzy, a głowę rozsadzają demony przesady, że przez zielonych terrorystów nie dojadę w Góry Świętokrzyskie. I nie jestem sam z takimi myślami.

– mówi Wiesław Kamieński, dyrektor departamentu polityki regionalnej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego. Z nieczęsto spotykaną u urzędników szczerością przyznaje jednak, że przy opracowywaniu tykocińskiej inwestycji zabrakło pełnej współpracy z organizacjami ekologicznymi i zlekceważono zgłaszane przez nie uwagi. – zapewnia dyrektor Kamieński

Ale posypać głowę popiołem powinni też ekolodzy. Dyrektor zwraca uwagę, że blokada budowy obwodnicy Augustowa, słynnej trasy przez dolinę Rospudy, była nieuzasadniona i skutkuje nierozwiązanym problemem społecznym. Bo gdzie duży ruch, przejazdy TIR-ów przez miasto, tam dochodzi do poważnych wypadków i ludzkich tragedii. – zostawia pytanie bez odpowiedzi dyrektor Kamieński.

Ostrzej podchodzi do ekoprotestów prezydent Skarżyska-Kamiennej. – pyta Roman Wojcieszek. I tłumaczy, że nowa droga to szansa dla Skarżyska, bo połączy ważne centrum kolejowe z siecią drogową. – zastanawia się prezydent Skarżyska.

– odpowiada Radosław Ślusarczyk, szef Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, organizacji, która przyczyniła się do blokady S7. I dodaje, że gdyby urzędnicy działali dobrze, nie byłyby potrzebne organizacje ekologiczne. – Są inspekcje, kontrole, ale nawet jak urzędnikowi udowodni się błąd, nie ponosi konsekwencji za niekompetencję. Władze Skarżyska źle przygotowały inwestycję, co twierdziliśmy od początku i co ostatecznie uznał sąd, a teraz szukają winnego. Czas, by urzędnicy zaczęli traktować ekologów jak partnerów, bo jesteśmy profesjonalistami z zapleczem specjalistów, naukowców, mających doświadczenie z całego świata – wylicza Radosław Ślusarczyk. A na sugestie działania tylko dla pieniędzy odpowiada stanowczo. – zwraca uwagę Ślusarczyk. – nie kryje irytacji Jacek Bożek.

Nie ma szansy na dogadanie

Pieniądze musimy zarabiać, aby nasza działalność miała sens. Nie da się być profesjonalistą ani korzystać z usług profesjonalistów, nie mając pieniędzy. Ale w tych sprawach akurat polski system jest dobry. Mamy środki z rządowych dotacji, z Unii, z pieniędzy podatników, chodzi o 1 proc. I jednocześnie wymagana jest od nas szczegółowa sprawozdawczość. Każda wydana złotówka musi być prawidłowo zaksięgowana. Nie mamy tajemnic, sprawdzano nas wielokrotnie – tłumaczy Radosław Ślusarczyk.

– prezydenta Skarżyska nie przekonują zapewnienia ekologów. – pyta Roman Wojcieszek.

– wytacza ciężkie działa prezydent Skarżyska. – pyta Roman Wojcieszek. Prezydent Skarżyska nie widzi szans na porozumienie dwóch stron konfliktu. – – kończy prezydent.

Oprócz stałej, jaką jest ogólnopolski brak wzajemnego zaufania, dochodzi tu jeszcze konflikt interesów – tłumaczy Janusz Czapiński, psycholog społeczny. – – nie pozostawia złudzeń.

Czy konflikt ten kiedyś się rozwiąże? A może wystarczy zacząć po prostu słuchać siebie nawzajem? Może i ja wtedy zrozumiem, że każda, nawet najszersza droga ma swój koniec w lasach, górach czy nad morzem. A gdy ich nie będzie, to po co mi ta droga...

Jak mamy zadbać o przyszłość? Przykuwanie się do kominów mnie nie przekonuje. A gdy słyszę o zatrzymaniu przez ekologów budowy trasy ekspresowej S7 czy lotniska w Tykocinie, wkurzam się na zielonych terrorystów. I w tej złości nie jestem sam

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj