Komendant główny policji Marek Działoszyński podkreślił, że policja wzoruje zwoje propozycje na rozwiązaniach stosowanych przez policję belgijską. Zakaz zakrywania twarzy umożliwiałby nam wcześniejsze eliminowanie osób zanim dojdzie do zakłócenia porządku - powiedział komendant.

Reklama

W raporcie podsumowano operację pod hasłem "Klimat". Oprócz zabezpieczania kilkudziesięciu manifestacji w ciągu kilku dni policja dbała też o bezpieczeństwo szczytu klimatycznego. Raport pokazuje działania policji jako odpowiednie do sytuacji. Protokół pokontrolny pokazuje, że działania policji robione w ramach podoperacji Warszawa, były robione w możliwie najkrótszym czasie - powiedział nadinspektor Działoszyński.

Dodał, że policja nawiązała współpracę z organizatorem i zaufała mu. Tak zaufaliśmy mu, ale to jest wzajemne obdarzanie się zaufaniem - podkreślił komendant. Zdaniem policji, filozofia budowania współpracy z organizatorem Marszu Niepodległości jest dobra, choć za rok policja nie będzie miała tyle zaufania.

Jednocześnie policja skierowała zawiadomienie do sądu w sprawie niedostosowania się do poleceń policji przez przewodniczącego Marszu Niepodległości po rozwiązaniu zgromadzenia. Komendant główny uważa, że sojusz organizatorów Marszu z pseudokibicami po 11 listopada został poważnie nadszarpnięty.