Dziennik Gazeta Prawana logo

TVP odpowiada Owsiakowi i ujawnia kulisy negocjacji ws. siatkarskich mistrzostw

13 września 2014, 19:04
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Siedziba TVP przy ul Woronicza 17
Siedziba TVP przy ul Woronicza 17/Wikimedia Commons
Rzecznik TVP, Jacek Rakowiecki ujawnia kulisy zakupu praw do siatkarskich mistrzostw świata i składa nową propozycję Polsatowi.

To odpowiedź na zarzuty Jerzego Owsiaka, który w emocjonalnym tonie oskarżył prezesa TVP, Juliusza Brauna, o okradanie Polaków z emocji związanych z siatkarskim świętem.

CZYTAJ WIĘCEJ: Owsiak oskarża TVP: Pan sobie odpuścił>>>

Rakowiecki cytuję depeszę PAP z września 2008 r. w której mowa o nocnym spotkaniu w jednym z warszawskich hoteli Acosta, prezydenta Światowej Federacji Siatkarskiej FIVB z Zygmuntem Solorzem - właścicielem stacji Polsat, Grzegorzem Schetyną - wicepremierem rządu i Mirosławem Drzewieckim - ministrem sportu.

- To wyjaśnia dlaczego Mistrzostwa Świata w siatkówce nie są relacjonowane przez TVP. Najprościej można powiedzieć: Telewizja Polska została pozbawiona możliwości zakupu praw telewizyjnych z powodu zakulisowego sposobu ich przyznawania. Właściciel praw (FIVB) nie przeprowadził żadnego przetargu, nie prowadził negocjacji z żadną, poza Polsatem, stacją telewizyjną. A we wrześniu 2008 roku szef Polsat Sport Marian Kmita publicznie mówił: "Mecze Polaków, półfinały i finał na pewno trafią na antenę głównego kanału - pisze rzecznik TVP w oświadczeniu.

Dalej Rakowiecki tłumaczy, że Polsat miał sześć lat na przygotowanie się do obsługi tej imprezy, zarówno od strony finansowej, marketingowej, produkcyjnej i programowej.  - - czytamy.

Polsat  jej nie przyjął i - jak twierdzi Rakowiecki - nie podjął negocjacji. A zaraz potem mistrzostwa zakodował.

- - pisze Rakowiecki.

I dalej wbija szpilę Polsatowi. Rzecznik TVP wyjaśnia, że ogłoszenie na sześć tygodniu przed mistrzostwami chęci sprzedaży praw telewizyjnych można traktować jedynie jako ciężką porażkę biznesową. 

 - - czytamy.

W kolejnej części Rakowiecki daje prztyczka samemu Owsiakowi.

-  W pretensji o zbyt małym informowaniu o mistrzostwach siatkarskich przez TVP Jerzy Owsiak nie rozumie, czym są prawa i zasady telewizji. Telewizja to nie radio ani gazeta. Telewizja to ruchomy obraz, a nie opowiadanie o tym, co się dzieje, nawet korzystając ze zdjęć czy króciutkich wyimków z wielominutowych spotkań, o których atrakcyjności przesądza nie pojedyncza akcja (jak bywa czasem w piłce nożnej), ale cała rozciągnięta w czasie dramaturgia. Nie sposób ją zrekonstruować, jeśli ma się dostęp do co najwyżej 90 sekund z jednego meczu, a i to pokazanych wyłącznie w programach informacyjnych i dopiero w 24 godziny po spotkaniu- tłumaczy Rakowiecki.

Na koniec składa obietnicę Polsatowi  -

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj