Dziennik Gazeta Prawana logo

Historia wojny weterana z ZUS. Zamiast renty dostał... ulgę na bilet

9 października 2014, 18:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Medale na mundurach werteranów II wojny światowej
Medale na mundurach werteranów II wojny światowej/Shutterstock
Zamiast renty wojskowej dostał zniżkę na bilet, sęk w tym że od lat jest przykuty do łóżka. Skandaliczna historia 95-letniego weterana i jego batalii z ZUS-em. Józef Cichy walczył w Afryce i pod Monte Cassino, ale ZUS mu nie wierzy....

Historię Józefa Cichego z Myślachowic koło Trzebini opisuje "Gazeta Krakowska". Mężczyzna jest weteranem, w czasie II wojny światowej walczył w Dęblinie, w stopniu podporucznika.

W 1940 r. trafił do sowieckiego obozu w Donbasie. Stamtąd przedostał się do Armii Andersa, z którą przeszedł szlak bojowy. Walczył w Afryce, bił się z Niemcami pod Monte Cassino i w Normandii. Gdy w 1947 roku wracał do Polski, SB zabrało mu dokumenty - z legitymacją i książeczką wojskową włącznie. Pozostał mu jedynie mundur, który ma do dziś.

Po powrocie podjął pracę w kopalni w Sierszy, potem był elektrykiem.

Kilka lat temu przeszedł zawał i od tego czasu zaczęły się jego poważne kłopoty ze zdrowiem. Mężczyzna jest dziś zdany na opiekę swojej siostry. Nie jest w stanie samodzielnie się poruszać. Grozi mu amputacja nogi. 

Dziś Józef Cichy utrzymuje się z emerytury oraz dodatków kombatanckich i inwalidzkich. Całość to około 2 tys. zł miesięcznie. Ale na same leki mężczyzna wydaje około 500 zł na miesiąc. Postanowił więc wywalczyć w ZUS rentę inwalidy wojskowego. To pozwoliłoby mu dostawać leki za darmo. 

Jakie było zdziwienie jego siostry i 85-letniego przyjaciela, którzy pojechali załatwiać sprawę, gdy urzędniczka ZUS zażądała ... świadków.

- pyta w "Gazecie Krakowskiej" Cichy.

Po interwencji dziennikarze rzecznik ZUS zapewnił, że żadnych świadków nie trzeba wzywać, wystarczy orzeczenie lekarza, który oceni stan zdrowia weterana i potwierdzi, że występujące schorzenia mają związek ze służbą wojskową. Lekarz miał nawet sam się do chorego pofatygować. 

Ale finał sprawy nie był tak szczęśliwy, jak się zapowiadało. 

Jak opisuje "Gazeta Krakowska", kilka dni temu do domu weterana wojennego przyszedł listonosz z kopertą. Ale w środku zamiast renty była jedynie legitymacja uprawniającą go do ulg na przejazdy komunikacją miejską i pociągami. Wszystko pięknie, tylko że weteran z niej nie ma szansy skorzystać. Od dawna leży przykuty do łóżka.

ZUS zapewnia, że sprawa reny jest w toku. Józef Cichy martwi się, że werdyktu jednak nie doczeka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Gazeta Krakowska
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj