Dziennik Gazeta Prawana logo

Wojna MSW z gminami o straż miejską. Samorządy ignorują rządowy program

14 września 2015, 08:15
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Wojna MSW z gminami o straż miejską. Samorządy ignorują rządowy program
Shutterstock
Rząd chce ujednolicić straże miejskie i przyznać im specjalne certyfikaty. Tymczasem gminy się buntują i nie chcą uczestniczyć w programie, zorganizowanym przez władze centralne.

Po pilotażu przeprowadzonym w woj. pomorskim Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (MSW) z końcem 2014 r. zdecydowało się uruchomić ogólnopolski program standaryzacji i certyfikacji straży miejskich oraz gminnych. Przyznanie certyfikatu oznacza, że straż m.in. - twierdzi resort.

Jak na razie efekty programu nie są imponujące. Do tej pory przystąpiły do niego cztery straże: z Włocławka, Bydgoszczy, Torunia i Grudziądza. Przyznanym przez wojewodę certyfikatem pochwalić się mogą tylko funkcjonariusze z Gdańska i Starogardu Gdańskiego. Czyli w sumie mowa o jakimś 1 proc. wszystkich komend. MSW dość enigmatycznie zapewnia nas o zainteresowaniu programem na terenie woj. warmińsko-mazurskiego, łódzkiego oraz śląskiego.

Wygląda jednak na to, że frekwencja nie będzie oszałamiająca. Związek Miast Polskich (ZMP) stwierdził, że nie udzieli rekomendacji programowi MSW. Uważa, że jest to zbyt daleka ingerencja w swobodę funkcjonowania władz lokalnych. - wyjaśnia ZMP w stanowisku przesłanym szefowej MSW Teresie Piotrowskiej.

Samorządom nie podobają się wskaźniki, które są warunkiem uzyskania certyfikatu, dotyczące m.in. planowanych działań czy stosunku liczby strażników do liczby mieszkańców. Kontrowersje budzi wskaźnik mówiący o tym, że ujawnianie wykroczeń przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji powinno stanowić maksymalnie 55 proc. wszystkich rodzajów ujawnionych wykroczeń.

Niewykluczone, że skoro i tak od stycznia strażnicy utracą prawo do korzystania z fotoradarów, ten ostatni wskaźnik zostanie usunięty. ZMP nie podoba się jednak sam kierunek wskazany przez MSW. - mówi Artur Hołubiczko, przewodniczący komisji bezpieczeństwa ZMP i jednocześnie komendant straży miejskiej w Częstochowie.

Zapytaliśmy MSW, czemu zdecydowało się uruchomić program standaryzacji straży, skoro i tak za finansowanie tej formacji odpowiadają lokalne władze. - tłumaczy Małgorzata Woźniak, rzeczniczka MSW. Jak dodaje, celem było opracowanie dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast instrumentu do oceny podległych im straży.

Sytuacja, która wytworzyła się na linii samorządy - MSW, to element szerszego sporu o rolę straży municypalnych. Z jednej strony w jakiejś mierze funkcjonariusze odpowiadają za kwestie bezpieczeństwa (co jest domeną MSW), z drugiej - lokalne władze chcą mieć możliwość swobodnego decydowania o ich zadaniach.

Zdaniem Andrzeja Mroczka z Centrum Badań nad Terroryzmem może się wydawać, że program MSW koliduje z funkcjonowaniem straży miejskich i generalnie samorządów. Ale samorządy nie mogą w dowolny sposób decydować, czym strażnicy mają się zajmować. - uważa ekspert. Jego zdaniem zamiast mieć pretensje do resortu, samorządy powinny przygotować np. projekt, który uniezależniłby w większym stopniu strażników od władz centralnych. - zaznacza.

Kwestie sporne

To nie pierwszy raz, gdy widoczne są sprzeczne intencje rządu i władz lokalnych w kwestii strażników. Trzy lata temu samorządy i kilkunastu komendantów straży z największych miast przygotowało projekt ustawy o powołaniu policji municypalnej. Strażnicy miejscy mieli zostać wyposażeni w broń palną, dostać prawo prowadzenia kontroli osobistej i nakładania mandatów w szerszym niż dziś zakresie. Nie udało się jednak przekonać rządu do tego pomysłu, gdyż za bardzo upodabniał on strażników do funkcjonariuszy policji.

W połowie tego roku gminy ostro skrytykowały pomysł płynący z resortu sprawiedliwości, zgodnie z którym należałoby rozważyć oddelegowanie strażników do pełnienia zadań ochronnych w budynkach sądów. Podsekretarz stanu Wojciech Węgrzyn argumentował, że policja sądowa liczy tylko około tysiąca etatów i nie jest w stanie upilnować sądów. Gminy odbijały piłeczkę, twierdząc, że ich formacja nie jest na tyle liczna, by wspomóc sądy.

Największe kontrowersje wśród samorządowców wywołała decyzja parlamentu o odebraniu strażnikom fotoradarów od stycznia 2016 r. Intencją posłów było pozbawienie gmin „maszynek do zarabiania pieniędzy”, ale gminy postrzegają to jako działanie populistyczne, które źle wpłynie na bezpieczeństwo na drogach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj