Dziennik Gazeta Prawana logo

Wrócić, ale dokąd i za co? Problemy na drodze odwracania przez PiS posterunkowej reformy PO

8 stycznia 2016, 07:06
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Policjanci
Policjanci/Agencja Gazeta
Samorządy wnioskują do nowego rządu o przywrócenie zlikwidowanych przez PO-PSL posterunków. Ale powrót policjantów wcale nie jest taki oczywisty. Dawne siedziby zostały przekształcone np. w… kluby seniora czy biblioteki.

Odkąd rząd PiS zapowiedział odwrócenie reformy poprzedników polegającej na likwidacji części lokalnych posterunków policji, w gminach daje się wyczuć poruszenie. Wiele z nich liczy na to, że uda im się namówić Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji do reaktywacji siedzib funkcjonariuszy.

Resort potwierdza, że wpływają do niego sygnały od lokalnych władz w tej sprawie. Na razie jednak nie informuje, ile posterunków zamierza przywrócić. Przypomnijmy, że ich liczba spadła z 811 w 2007 roku do zaledwie 399 na koniec 2015 r.

Liczba małych posterunków policji na przestrzeni ostatnich lat
Create column charts

Policja i poprzedni rząd woleli cały proces nazywać nie likwidacją, lecz reorganizacją. - - przekonywała policja w komunikacie w 2012 roku.

Nowy rząd ma diametralnie inne zdanie na ten temat. - - tłumaczy nam wydział prasowy MSWiA. To na podstawie tych map, tworzonych wspólnie z władzami lokalnymi, podejmowane będą decyzje odnośnie ewentualnej reaktywacji posterunków na danym terenie. - - stwierdza resort.

Większość lokalnych włodarzy przekonuje, że sytuacja sprzed reformy była dla nich korzystniejsza. Nie rozumieją, dlaczego przy likwidacji posterunków kierowano się głównie względami ekonomicznymi. - - opowiada Tomasz Andrzej Suryś, wójt Milejowa w woj. lubelskim.

Wnioskować o powrót posterunku zamierzają także władze mazowieckiej gminy Rząśnik. Jednak zastępca wójta Paweł Abramczyk przyznaje, że łatwiej było posterunek zlikwidować niż teraz go przywrócić. Teraz w dawnej siedzibie policjantów mieści się bowiem klub seniora. - - mówi. A to nie jedyny problem. - - wskazuje Paweł Abramczyk.

Pomysłów na reorganizację po likwidacji posterunków gminom nie brakowało. W Cycowie (woj. lubelskie) w dawnym komisariacie mieści się teraz biblioteka. W Bakałarzewie po dwóch latach od likwidacji posterunku (w 2013 r.) uruchomiono finansowany przez gminę punkt policyjny, w którym policjanci pełnią służbę dwa razy w tygodniu.

W nieoficjalnych rozmowach część samorządowców przyznaje, że likwidacja posterunku nie wpłynęła jakoś szczególnie na poczucie bezpieczeństwa. - - nie ukrywa jeden z wójtów.

Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w ogólnym rozrachunku liczba np. bójek lub pobić maleje. W 2008 roku, gdy zaczęła się likwidacja posterunków w całym kraju, policjanci wszczęli 13,4 tys. postępowań w tej sprawie, a w 2014 r. - nieco ponad 7,1 tys. W tym samym okresie spadła też liczba stwierdzonych zabójstw - z 759 do 526.

Oczywiście dane te nie mogą w pełni oddać obrazu sytuacji. Pozostaje odwieczne pytanie, czy mniejsza liczba stwierdzonych przestępstw to efekty działań policji, czy wręcz przeciwnie - dowód na spadek wykrywalności tych zjawisk. Ponadto wiele lokalnych incydentów nigdy nie trafia do policyjnych statystyk, bo nie są zgłaszane. Mimo to gminy, widząc szansę na przywrócenie posterunku, korzystają z okazji. - - kwituje jeden z wójtów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj