Dziennik Gazeta Prawana logo

Prokurator chce więzienia dla wróżki za wyłudzenie fortuny od klientki. Miała ją straszyć chorobami dzieci

18 marca 2016, 16:49
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Młotek sędziowski
Młotek sędziowski/Shutterstock
Takiego procesu dawno nie było. Kary 4 lat więzienia i zobowiązania do naprawienia szkody zażądała w piątek prokuratura w procesie kobiety oskarżonej o to, że podając się za wróżkę i znachorkę, wyłudziła ok. 550 tys. zł.

Według prokuratury w Sokółce (Podlaskie), oskarżona przez trzynaście miesięcy w latach 2011-2012, wprowadzając w błąd kobietę obawiającą się o zdrowie swoich dzieci, przekonywała ją do przekazywania pieniędzy w zamian za swoje usługi. Jak opisała prokuratura, .

Według aktu oskarżenia, najpierw były to kwoty 100-200 zł za wizytę, potem po kilkanaście tysięcy złotych, ale na koniec kobieta nosiła się nawet z zamiarem wzięcia znacznego kredytu pod zastaw domu. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożył na komendzie policji w Sokółce mąż kobiety, która znachorce przekazywała pieniądze. Zgłosił kradzież, nie wiedział bowiem, że pieniądze z działalności wspólnie prowadzonej firmy bierze żona. Gdy to zrobił, małżonka - żeby móc nadal płacić znachorce - sięgnęła po kredyty bankowe i zaczęła zapożyczać się u krewnych.

Przez cały proces oskarżona do zarzutów nie przyznała się; twierdziła, że nigdy nie podawała się za wróżkę czy znachorkę i nie oferowała swoich usług za pieniądze, a jedyne co robiła, to układała karciane pasjanse, za co można było jej złożyć dobrowolne datki. Utrzymywać się miała przede wszystkim z wygranych w totolotka i wsparcia rodziny, zaś pieniądze od pokrzywdzonej kobiety (sama oskarżona mówiła, że to było 36-37 tys. zł) dostała na przechowanie i zwróciła.

- powiedziała w mowie końcowej prok. Ewa Nowicka-Sztachelska z Prokuratury Rejonowej w Sokółce. Prokuratura uważa bowiem, że kobieta użyła wobec pokrzywdzonej metody manipulacji i zastraszała ją, grożąc poważnymi chorobami dzieci, wykorzystała jej cechy niedojrzałej osobowości, działała z premedytacją przez dłuższy czas, by - za wszelką cenę i w łatwy sposób - zdobyć jak największe pieniądze." - mówiła prok. Nowicka-Sztachelska. Za jedyny argument na korzyść oskarżonej uznała jej dotychczasową niekaralność.

Dlatego prokuratura chce w tym procesie kary 4 lat więzienia bez zawieszenia, a także obowiązku naprawienia szkody. Jej wniosek poparli pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych, czyli poszkodowanej kobiety i jej męża. Obrońcy wnioskują o uniewinnienie. - mówił mec. Grzegorz Kucharski. Karę, o którą wnioskuje prokuratura określił jako .

Mówił, że współcześnie "czary" nazywane są wróżbiarstwem i są dozwoloną formą działalności. Przedstawiał dane (źródła nie podał), według których w Polsce jest 200 tys. podmiotów zajmujących się wróżbiarstwem, a zyski z tego rocznie, to 2 mld zł.

Przyznał, że oskarżona zajmowała się wróżbiarstwem i przywoływał zeznania świadków - osób, które przychodziły do niej - dodał mec. Kucharski zaznaczając, że . Mówił, że nie ma dowodów, poza zeznaniami męża pokrzywdzonej, iż do oskarżonej trafiły pieniądze w tak dużej kwocie, o jakiej mowa w akcie oskarżenia. Pytał przy tym, gdzie w takim razie - jeśli rzeczywiście były to takie pieniądze - .

- dodał obrońca. Pytał przy tym, dlaczego w przypadku innych osób oskarżona brała kwoty rzędu kilkuset złotych, a w tym przypadku . - dodał mec. Kucharski. Drugi z obrońców, mec. Piotr Szczerba przywoływał zeznania pokrzywdzonych, w których pojawiały się różne kwoty. Chodziło przede wszystkim o to, jaka kwota ostatecznie zniknęła z domowego sejfu. On także mówił, że nie ma dowodów, które wskazywałyby, jakie to były pieniądze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj