Dziennik Gazeta Prawana logo

Nauczycielki zapłacą za "czarny protest"? Jedna z nich została uniewinniona

10 lutego 2017, 14:31
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Czarny protest. Strajk kobiet
Czarny protest. Strajk kobiet/Shutterstock
Za to, że ubrały się na czarno, zrobiły sobie zdjęcie i opublikowały je na FB wdrożono wobec nic postępowanie dyscyplinarne. Dziesięć nauczycielek z Zabrza straci teraz pracę za udział w "czarnym proteście"? – zastanawia się "Gazeta Wyborcza". W piątek popołudniu jedna z nich została uniewinniona.

– mówi "Gazecie Wyborczej" Anna Kij, dyrektor z Kuratorium Oświaty w Katowicach.

Za symboliczny udział w ogólnopolskim Czarnym Proteście ("publiczne manifestowanie poglądów w szkole") grożą im kary od nagany z ostrzeżeniem po całkowite wydalenia z zawodu.

– mówi Marta Lempart, jedna z organizatorek manifestacji.

Do wsparcia przyłączyli się także związkowcy z ZNP, ale nauczycielki zdecydowały się ostatecznie na własnego pełnomocnika prawnego.

"Ogólnopolski Strajk Kobiet zawiadomił o sprawie Rzecznika Praw Obywatelskich", informuje też "Gazeta Wyborcza". Adam Bodnar w piątek zajął stanowisko w tej sprawie.

"W ocenie Rzecznika, decyzja o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego na podstawie Karty Nauczyciela (...) powinna uwzględniać konstytucyjne oraz międzynarodowoprawne gwarancje wolności wypowiedzi oraz swobody wyrażania poglądów. Postawienie takiego zarzutu dyscyplinarnego musi więc budzić poważne wątpliwości w świetle art. 54 ust. 1 Konstytucji RP, art. 10 ust. 1 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, a także art. 11 ust. 1 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, gwarantujących każdemu prawo do wolności wyrażania swoich poglądów" - napisano w piśmie RPO.

Zostało ono skierowane do rzecznika dyscyplinarnego dla komisji dyscyplinarnej dla nauczycieli przy wojewodzie śląskim w Śląskim Kuratorium Oświaty. Podpisał je dyrektor zespołu prawa konstytucyjnego, międzynarodowego i europejskiego w Biurze RPO Mirosław Wróblewski.

W piśmie przypominano, że wolność wyrażania poglądów oznacza wolność wszelkich zachowań (działań i zaniechań) stanowiących formę ekspresji własnych myśli, zarówno zwerbalizowanych, jak i wyrażonych w inny sposób. "Swoboda wypowiedzi nie może ograniczać się do informacji i poglądów, które są odbierane przychylnie albo postrzegane jako nieszkodliwe lub obojętne, lecz odnosi się w równym stopniu do takich, które obrażają, oburzają lub wprowadzają niepokój w państwie lub jakiejś grupie społeczeństwa" - napisał też RPO.

W piątek popołudniu nauczycielka, która 3 października ub. r. podczas tzw. czarnego protestu wraz z koleżankami przyszła do pracy ubrana na czarno, została uniewinniona od zarzutu uchybienia godności zawodu w przed komisją dyscyplinarną w Śląskim Kuratorium Oświaty w Katowicach.

Komisja uznała, że każdemu obywatelowi RP zapewnia się wolność sumienia i religii oraz wyrażania swoich poglądów. Zaznaczyła jednocześnie, że etyka zawodu nauczyciela wymaga szczególnego wyczucia w wyrażaniu publicznym swoich poglądów. - – oświadczyła po rozprawie Aleksandra Piotrowska.

powiedział pełnomocnik obwinionej mec. Bartłomiej Piotrowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Gazeta Wyborcza
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj