Minister Szyszko pytany był w czwartkowym wydaniu "Rz" o decyzję Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który zwrócił się do Warszawy o tymczasowe wstrzymanie prac leśnych na chronionych obszarach Puszczy Białowieskiej do momentu rozstrzygnięcia sporu w tej sprawie między Komisją Europejską a polskim rządem.
- powiedział minister. Podkreślił, że "Trybunał wyraźnie mówi, że mamy prawo i obowiązek prowadzić działania ochronne tak, żeby zapewnić bezpieczeństwo publiczne". - zaznaczył.
Minister tłumaczył, że działania w Puszczy Białowieskiej "to nie tylko wycinka". - czytamy w wywiadzie.
Jak przypomniał minister, Puszcza Białowieska została podzielona na dwie części. - powiedział Szyszko.
Pytany o to, co w sytuacji, w której Polska musiałaby zapłacić karę, Szyszko zapytał w odpowiedzi: Zdaniem ministra "cały świat może brać przykład z zarządzania Puszczą Białowieską, w której występują gatunki, które w innych państwach wyginęły (...) Bo tylko w Polsce odpowiednio zarządzamy zasobami przyrodniczymi, mamy rolnictwo, łowiectwo i leśnictwo na wysokim poziomie".
- powiedział minister, dodając, że "unijni specjaliści nie potrafią odróżnić kornika od żaby".
Na pytanie o to, czy Polska zastosuje się do postanowienia zabezpieczającego TSUE zobowiązującego Polskę do zaprzestania wycinki, minister odpowiedział twierdząco. - podkreślił Szyszko. - dodał.