Dziennik Gazeta Prawana logo

Ukrainiec zemdlał w pracy, szefowa wywiozła go do lasu, gdzie zmarł. "Bóg będzie sędzią..."

28 czerwca 2019, 12:26
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Żona i dzieci Wasyla
Żona i dzieci Wasyla/archiwum prywatne
Wasyl zasłabł podczas pracy w zakładzie produkującym trumny w Polsce. Jego szefowa wywiozła go do lasu i zostawiła bez pomocy. Mężczyzna zmarł. Na Ukrainie została jego żona z trójką małych dzieci. Ruszyła więc zbiórka, która ma pomóc rodzinie mężczyzny.

- mówi portalowi pracadlaukrainy.pl Daria Czornej, siostra Wasyla. Kobieta opowiada, że wszyscy podejrzewali, że stało się coś złego, gdy Wasyl nie zadzwonił z życzeniami urodzinowymi do swojej córki. Następnego dnia, w swoje urodziny, też nie odbierał telefonów. Dopiero sąsiad rodziny Wasyla zobaczył na Facebooku zdjęcie zwłok mężczyzny z prośbą o identyfikację. - dodaje kobieta.

Siostra Wasyla mówi, że jej brat najpierw pracował na Krymie i na Czechach, potem pojechał szukać pracy w Polsce. Na budowie, na której się zatrudnił, nie zapłacono mu pensji. Jeden z jego kolegów polecił mu więc zakład produkcji trumien. Nie powiedział jednak rodzinie, gdzie mieszkał i gdzie pracuje, nie podał też kontaktu do kolegów z pracy. - dodaje. Kobieta dziękuje też wszystkim, którzy zarówno w jej wiosce, jak i w sieci wpłacali pieniądze na pogrzeb i na dzieci mężczyzny.

Zapewnia też, że nie chce zemsty za śmierć brata. - tłumaczy.

Żona Wasyla mówi portalowi, że jest poruszona zachowaniem ludzimówi.- dodaje.

12427910-dzieci-wasyla.jpg
Dzieci Wasyla

Redakcja portalu pisze w oświadczeniu, że nie da się "zapłacić" za wstyd, który został po tym, co się stało. "Jako, że nie starczyło odwagi Grażynie F., aby zadzwonić po pogotowie i zapłacić mandat, nie starczyło też odwagi osobom publicznym, aby powiedzieć >współczujemy, jest nam przykro<- wypada z naszej strony to zrobić" - czytamy w oświadczeniu.

Wasyl pracował w zakładzie produkcji trumien w Jastrzębsku Starym. Gdy zasłabł, jego szefowa - Grażyna F. - wywiozła go do lasu i zostawiła bez pomocy. Mężczyzna zmarł. Kobieta trafiła już na trzy miesiące do aresztu, a zarzuty usłyszał też Ukrainiec, który mieszkał razem z Wasylem i - jak twierdzi policja - utrudniał śledztwo.

Na trójkę osieroconych dzieci i rodziców Wasyla trwa zbiórka, którą zorganizował były konsul honorowy Ukrainy w Wielkopolsce, Wiktor Horowski. Zebrano już ponad 183 tys. złotych. Pieniądze cały czas można wpłacać.

NUMERY KONT ZBIÓREK

numer konta zbiórki Stowarzyszenie Społeczno-Kulturalne Polska Ukraina. Nr : 37 1090 1854 0000 0001 1451 2044 z dopiskiem 'Dla dzieci Wasyla'"

Na Ukrainie numer konta ojca Wasylф 5167491007551517 Сzorney Dmitrij Vasilevicz z dopiskiem "Dla dzieci Wasilija"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj