Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie udzieliła pomocy, wywiozła do lasu. Jest akt oskarżenia ws. śmierci ukraińskiego pracownika

22 października 2019, 12:52
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kobieta zakuta w kajdanki
Kobieta zakuta w kajdanki/Shutterstock
Do sądu trafił akt oskarżenia ws. śmierci ukraińskiego pracownika firmy spod Nowego Tomyśla. Zwłoki mężczyzny odkryto pod koniec czerwca niedaleko Skoków (wielkopolskie), ok. 120 km od jego miejsca pracy. Ukrainiec został tam wywieziony przez swoją szefową.

Jak poinformował PAP w poniedziałek rzecznik prokuratury Okręgowej w Poznaniu Michał Smętkowski, akt oskarżenia tej sprawie skierowano przeciwko Grażynie F., właścicielce firmy, w której pracował zmarły Wasyl C., oraz przeciwko Serhiejowi H., pracownikowi, który pomógł swojej szefowej.

Z ustaleń śledczych wynika, że Wasyl C. 12 czerwca zasłabł w swoim miejscu pracy, w firmie stolarskiej nieopodal Nowego Tomyśla. - - tłumaczył Smętkowski. Grażyna F. zabroniła swojemu pracownikowi wezwać pogotowie ratunkowe. Oskarżony Ukrainiec próbował reanimować Wasyla C.

Grażynie F. zarzucono, że nie udzieliła Wasylowi C. niezbędnej pomocy w chwili bezpośredniego zagrożenia jego życia, oraz że nie wezwała pomocy medycznej. Według prokuratury Grażyna F. przez swoje zachowanie nieumyślnie doprowadziła do śmierci swojego pracownika. Kobieta nie przyznała się do winy. - – powiedział Smętkowski.

- – powiedział prokurator.

Grażyna F. porzuciła Wasyla C. w lesie nieopodal Skoków (woj. wielkopolskie), około 120 km od siedziby swojej firmy. Biegłym nie udało się ustalić, czy mężczyzna żył w momencie gdy był wieziony przez oskarżoną. Według śledczych Wasyl C. zmarł między godz. 18.30 a 22.30 w wyniku niewydolności krążeniowej, ale biegłym nie udało się ustalić jej przyczyny.

Grażyna F. została tymczasowo aresztowana, Serhij H. został objęty dozorem policyjnym i nałożono na niego zakaz opuszczania kraju. Obojgu oskarżonym grozi od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.

Według prokuratora Smętkowskiego w przypadku Serhija H. sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary. Oskarżony miał działać w stanie przymusu, obawiał się odpowiedzialności karnej. - – wyjaśnił Smętkowski.

Okoliczności zdarzenia opisała w czerwcu "Gazeta Wyborcza". Ukrainiec pracował w zakładzie produkcji trumien koło Nowego Tomyśla w Wielkopolsce. W związku z tą sprawą zatrzymano właścicielkę zakładu. Kobieta trafiła do aresztu.

Rzecznik wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak tłumaczył wówczas, że kilkanaście dni temu w lesie koło Skoków, niedaleko Wągrowca zostały znalezione zwłoki mężczyzny. Policjanci, którzy zajęli się sprawą, zidentyfikowali denata. Okazało się, że był to 36-letni obywatel Ukrainy. Pracował w zakładzie produkującym trumny, niedaleko Nowego Tomyśla – ok. 120 km od Skoków.

– podkreślił Borowiak.

Jak dodał, "po analizie wszystkich informacji oraz uzgodnieniach poczynionych z prokuratorami policjanci zdecydowali o zatrzymaniu właścicielki firmy. Kobieta trafiła do policyjnego aresztu. Funkcjonariusze rozpoczęli także poszukiwania Ukraińca, który zniknął tuż po zdarzeniu. Znaleźli go po kilku dniach w Łomży, w jednym z hosteli".

Borowiak wskazał, że dowody i inne materiały informacyjne, które trafiły w ręce prokuratorów, dały podstawę do przedstawienia właścicielce zakładu zarzutu nieudzielenia pomocy nieprzytomnemu mężczyźnie.

– poinformował Borowiak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj